Służby rozbiły grupę patologów, którzy bez zgody rodzin pobierali skórę, kości i rogówki z ciał zmarłych i sprzedawali je firmom medycznym.
Ukraińskie służby rozbiły grupę patologów, którzy systematycznie usuwali ze zwłok skórę, kości oraz rogówki oczu i sprzedawali je firmom medycznym na implanty.
Śledztwo wykazało, że pracownicy prosektoriów nakłaniali rodziny do wyrażenia zgody, proponując bezpłatne balsamowanie lub zniżki na usługi. Gdy bliscy odmawiali, patolodzy i tak pobierali tkanki, a ciała oddawano do pochówku w niepełnym stanie. Proceder trwał przez dłuższy czas i obejmował wiele przypadków.
Ofiary procederu to osoby zmarłe w szpitalach i zakładach medycyny sądowej. Ich rodziny, często w stanie żałoby, nie miały możliwości sprawdzenia, czy ciało zostało naruszone. Zaufanie do instytucji odpowiedzialnych za opiekę nad zmarłymi zostało w tych przypadkach głęboko naruszone.
Sprzedawane tkanki trafiały do firm produkujących implanty i materiały medyczne. Odbiorcy najprawdopodobniej nie wiedzieli o nielegalnym pochodzeniu materiału. Mechanizm pozwalał na zysk z części ciała, które powinny pozostać nietknięte do momentu pochówku.
Sprawa ujawniła lukę w nadzorze nad postępowaniem ze zwłokami. Kontrola nad tym, co dzieje się z ciałem po śmierci, okazała się niewystarczająca, a rodziny zmarłych nie miały realnych narzędzi ochrony.
Wnioski
Przypadek ten pokazuje, jak łatwo można naruszyć podstawową ochronę godności człowieka w chwili, gdy nie może on już się bronić. Wymaga to od instytucji i społeczności stałej czujności, by najsłabsi – także ci, którzy już odeszli – nie stali się przedmiotem ukrytego handlu. Bez takiego nadzoru zaufanie do całego systemu opieki nad zmarłymi pozostaje kruche.
Źródło: Infopiguła
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












