Dr Richard Land dzieli się doświadczeniem wyboru uczelni i ryzykiem utraty wiary w liberalnym środowisku akademickim.
Dr Richard Land przywołuje historię rodziny, która zastanawiała się nad wysłaniem córki na Uniwersytet Harvarda. Rodzice obawiali się przede wszystkim wpływu liberalnego środowiska akademickiego na jej chrześcijańskie przekonania. Amerykańska organizacja FIRE, monitorująca przestrzeganie wolności słowa, przyznała tej uczelni najniższą ocenę – F. Przykład ten ukazuje szerszy problem, z którym mierzą się rodziny pragnące przekazać dzieciom trwałe wartości biblijne i chronić je przed wpływami sprzecznymi z ich światopoglądem.
Doświadczenia Landa na Uniwersytecie Princeton
Land urodził się w 1946 roku w robotniczej rodzinie w Houston. Początkowo rozważał karierę wojskową, lecz powołanie do służby duchowej skłoniło go do zmiany planów. Zdał egzamin SAT i został przyjęty zarówno do chrześcijańskiego Wheaton College, jak i na Uniwersytet Princeton. Po miesiącu modlitwy wybrał Princeton, gdzie w 1969 roku ukończył studia z wyróżnieniem magna cum laude. Następnie uzyskał doktorat na Uniwersytecie Oksfordzkim.
Na podstawie własnych doświadczeń Land udziela dziś rad rodzinom. Podkreśla, że przy wyborze uczelni należy wziąć pod uwagę przede wszystkim odporność młodego człowieka na presję rówieśników i dominujące nurty intelektualne. Jego dzieci, kształcone w szkołach chrześcijańskich, zachowały żywą wiarę i zaangażowały się w służbę. Zdaniem Landa nie był to przypadek, lecz owoc świadomego wychowania zakorzenionego w Piśmie Świętym. Przed podobnym dylematem stają chrześcijańskie rodziny w Polsce, rozważające na przykład studia na Uniwersytecie Warszawskim lub Uniwersytecie Jagiellońskim. Na uczelniach presja ideologiczna bywa silna, dlatego ważnym źródłem duchowej siły pozostaje regularny udział w życiu lokalnego zboru.
Ryzyko sekularyzacji na uczelniach
Współczesne uniwersytety często upowszechniają światopogląd podważający podstawowe prawdy biblijne. Uniwersytet Harvarda, założony niegdyś przez purytanów między innymi z myślą o kształceniu duchownych, stał się symbolem sekularyzacji. Przyznana mu przez FIRE ocena F w zakresie wolności słowa wskazuje na ograniczoną tolerancję wobec poglądów niezgodnych z dominującymi nurtami ideowymi. Rodziny wyznające tradycyjne wartości muszą się liczyć z ryzykiem, że ich dzieci znajdą się pod wpływem środowiska osłabiającego wiarę. Biblia mówi o potrzebie trwania w nauce Chrystusa i unikania wpływów oddalających człowieka od prawdy. Rodzice stają więc przed pytaniem, jak przygotować dziecko do samodzielnego myślenia, zanim rozpocznie naukę w środowisku często nieprzychylnym biblijnemu światopoglądowi. Świadome wychowanie obejmuje bowiem nie tylko wybór szkoły, lecz także codzienne zakorzenianie dziecka w Słowie Bożym.
W Polsce podobne napięcia pojawiają się na wydziałach humanistycznych i społecznych, gdzie studenci z chrześcijańskich rodzin mogą się spotkać z poglądami kwestionującymi autorytet Pisma Świętego. Wielu rodziców zauważa, że wcześniejsze zakorzenienie w lokalnym zborze i regularne czytanie Biblii zwiększają odporność młodych ludzi, niezależnie od tego, czy podejmują studia w kraju, czy za granicą.
Znaczenie wcześniejszego przygotowania
Historia Landa pokazuje, że wybór uczelni nie jest obojętny dla duchowego rozwoju młodego człowieka. Wymaga uwzględnienia jego charakteru oraz wcześniejszego przygotowania duchowego. Rodziny, które zapewniają dzieciom solidne podstawy biblijne, zwiększają ich szanse na zachowanie wiary niezależnie od otoczenia. Również w Polsce można zauważyć, że osoby łączące studia na uczelniach publicznych z aktywnym udziałem w życiu zboru częściej zachowują przekonania wyniesione z domu. Przypomina to, że trwałość wiary nie zależy od murów uczelni, lecz od codziennego trwania w Słowie Bożym.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












