Rodziny z Kalifornii zaskarżyły zakaz materiałów religijnych w nauczaniu domowym i skierowały sprawę do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.
Rodziny Woolardów, Gonzalesów i Dotre zwróciły się do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych o rozstrzygnięcie sporu dotyczącego zasad obowiązujących w kalifornijskich szkołach czarterowych. Zakazują one wykorzystywania materiałów zawierających treści religijne w nauczaniu domowym. Sprawa Woolard przeciwko Thurmondowi, przygotowana przez prawników z First Liberty Institute we współpracy z kancelariami Gibson Dunn oraz King & Spalding, dotyczy odrzucania klasycznych dzieł takich autorów jak William Penn i Jonathan Edwards. Chodzi również o podręczniki łączące wiarę z naukami przyrodniczymi i historią. Sąd okręgowy oddalił pozew, a federalny Sąd Apelacyjny dla Dziewiątego Okręgu podtrzymał tę decyzję we wrześniu. W uzasadnieniu powołał się na precedens ustanowiony w sprawie Carson przeciwko Makin. Sąd Najwyższy rozważy przyjęcie sprawy podczas konferencji zaplanowanej na 28 września.
Geneza sporu sądowego
Zasady obowiązujące w kalifornijskich szkołach czarterowych opierają się na artykule dziewiątym, sekcji trzeciej konstytucji stanowej oraz przepisach kodeksu edukacyjnego. W praktyce rodzice nie mogą korzystać w nauczaniu domowym z materiałów odwołujących się do chrześcijańskiego dziedzictwa. Sprzeciwiają się temu zakazowi, argumentując, że uniemożliwia im on przekazywanie dzieciom spójnego obrazu świata, opartego na wartościach chrześcijańskich.
Historia edukacji w Stanach Zjednoczonych pokazuje, że pierwsze szkoły i uniwersytety powstawały między innymi po to, by umożliwić ludziom czytanie Pisma Świętego. Usunięcie tych treści z programów nauczania nie jest wyrazem neutralności, lecz świadomym wyborem ideowym. Spór dotyczy zatem fundamentalnego pytania: czy państwo ma prawo narzucać model wychowania, który świadomie pomija wymiar duchowy?
Argumenty rodziców i odniesienia biblijne
Rodzice powołują się na swoją odpowiedzialność za wszechstronny rozwój dziecka. Biblia poucza: „Wychowuj młodzieńca stosownie do jego drogi, a nie zejdzie z niej, nawet gdy się zestarzeje” (Prz 22,6). Słowa te wskazują, że to rodzice, a nie urzędnicy, odpowiadają za kształtowanie charakteru dzieci zgodnie z zasadami Ewangelii.
Apostoł Paweł przypomina, że „wszelkie Pismo od Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do przekonywania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości” (2 Tm 3,16). Wyłączenie Pisma Świętego z kształcenia oznacza pominięcie narzędzia, które chrześcijanie uznają za niezbędne w formowaniu sumienia. Sprawa ukazuje napięcie między wymaganiami instytucji państwowych a podstawowym prawem i odpowiedzialnością rodziny za wychowanie dzieci.
Stanowisko sądów i dalsze kroki
Sąd apelacyjny odrzucił wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez pełny skład sędziowski. Rodzice wystąpili następnie do Sądu Najwyższego z wnioskiem o jej przyjęcie do rozpoznania. Decyzja w tej sprawie może zapaść jesienią. Spór nie dotyczy jedynie formalnych przepisów, lecz także – a właściwie przede wszystkim – granic ingerencji państwa w prawo rodziców do wychowywania własnych dzieci.
Rodzina jako pierwsza wspólnota wychowawcza
Sprawa z Kalifornii przypomina, że to rodzice są pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami swoich dzieci. Gdy szkoła zakazuje materiałów odwołujących się do religii lub światopoglądu uczniów, narusza podstawowe uprawnienia rodziców i ogranicza prawo dziecka do kształtowania własnych przekonań.
Jest to również przypomnienie, że wspólnota chrześcijańska powinna stale stawiać pytanie o granice ingerencji państwa w życie rodzinne.
W Polsce podobne pytania pojawiły się w związku z ustawą dotyczącą nauczania domowego z 2022 r. Rodzice pytają o miejsce wiary w programach edukacyjnych i wyrażają obawy przed ograniczaniem możliwości przekazywania chrześcijańskiego dziedzictwa. Dyskusje te dotyczą zarówno szkół publicznych, jak i nauczania domowego oraz możliwości zachowania spójności światopoglądowej w edukacji.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












