Sąd federalny w USA zakazuje inwigilacji kościołów bez nakazu

Wnętrze polskiego kościoła z ludźmi modlącymi się podczas nabożeństwa

Sąd federalny w Massachusetts zabronił inwigilacji kościołów bez nakazu, chroniąc przestrzeń modlitwy przed działaniami służb.

 

Grupa kościołów w Stanach Zjednoczonych uzyskała w 2026 roku orzeczenie zakazujące Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzenia inwigilacji na terenie kościołów bez nakazu sądowego. Sprawa dotyczy zarówno Synodu Nowej Anglii Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego w Ameryce, jak i Kościoła Baptystycznego przy Uniwersytecie w Minneapolis, który od lutego 2026 roku jest objęty ochroną prawną. W maju tego samego roku działający pod przykryciem funkcjonariusz służb imigracyjnych przez dwie godziny uczestniczył w zajęciach odbywających się w tej świątyni i nagrywał je ukrytym mikrofonem, mimo wywieszonych tablic informujących o orzeczeniu. Polakom podobne sytuacje mogą przywodzić na myśl inwigilację wspólnot przez Służbę Bezpieczeństwa w czasach PRL, kiedy nie obowiązywał jeszcze art. 53 Konstytucji RP, gwarantujący wolność sumienia i wyznania.

Wesprzyj Fundację USW

Treść i zakres orzeczenia

Sąd federalny w stanie Massachusetts orzekł, że działania służb naruszają podstawowe wolności religijne. Przedstawiciele organizacji Democracy Forward zwrócili uwagę, że powtarzające się przypadki łamania zakazu świadczą o problemie systemowym. Urzędnicy bronili swoich działań, twierdząc, że aktywność prowadzona w kościele nie stanowi zasadniczego elementu jego duchowej misji. Sąd nie uznał jednak tej argumentacji za przekonującą. W orzeczeniu podkreślono, że miejsca kultu mają szczególny status prawny. Nie wynika on z przywileju, lecz z uznania, że wierni gromadzą się w nich, aby oddawać cześć Bogu. W Polsce Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wielokrotnie przypominał, że ochrona miejsc modlitwy wynika bezpośrednio z gwarancji konstytucyjnych, a nie z uznaniowych decyzji władz.

Wspólnoty chrześcijańskie w Polsce pamiętają, jak w przeszłości służby specjalne próbowały przenikać do środowisk kościelnych i obserwować nabożeństwa pod pretekstem kontroli. Amerykańskie orzeczenie pokazuje, że granice uprawnień państwa wobec miejsc kultu muszą być jasno określone, niezależnie od kontynentu.

✦ Polecamy ✦ Broszura ewangelizacyjna
Zamów broszurę ewangelizacyjną

„Takie było twoje życie” • Komiks A6 • 32 strony

Strona 1 — okładka komiksu
Strona 1 — okładka
Strona 2 — bogacz, Łk 12:19
Strona 2 — Łk 12:19
Strona 3 — śmierć, Łk 12:20
Strona 3 — Łk 12:20
+ 28 stronhistorii — całość w broszurze
Pomiędzy
Strona 32 — modlitwa zbawienia
Strona 32 — modlitwa
Zamów broszurę — od 1,80 zł / szt →

Bezpieczna płatność Stripe • Karta / BLIK / Przelewy24 • Wysyłka InPost

Biblijne podstawy ochrony miejsc modlitwy

Biblia jasno wskazuje, że dom modlitwy nie powinien stawać się miejscem świeckich sporów ani zewnętrznej kontroli. Jezus powiedział: „Dom mój będzie domem modlitwy” (Mt 21,13). Gdy władza wkracza do niego pod pretekstem nadzoru, narusza nie tylko porządek prawny, lecz także ustanowiony przez Boga porządek duchowy. Już u początków Kościoła apostołowie stwierdzili: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5,29). Zasada ta nie oznacza jednak zwykłego nonkonformizmu ani sprzeciwu dla samego sprzeciwu. Wyraża natomiast uznanie nadrzędności prawa Bożego i jego pierwszeństwa w życiu wspólnoty chrześcijańskiej.

Historia pokazuje, że próby podporządkowania Kościoła celom państwa zawsze prowadziły do chaosu i osłabienia wierności Ewangelii. Polskie doświadczenia związane z inwigilacją prowadzoną przez Służbę Bezpieczeństwa uczą, że wierność Ewangelii wymaga niekiedy przypominania władzy o granicach jej uprawnień – nawet wtedy, gdy prawo wydaje się sprzyjać wolności.

Reakcje wspólnot i możliwe konsekwencje

Kościół w Minneapolis wywiesił tablice informujące wiernych o treści orzeczenia, aby chronić miejsce modlitwy. Przedstawiciele organizacji broniących wolności religijnej podkreślają, że inwigilowanie nabożeństw i spotkań modlitewnych narusza hierarchię wartości, zgodnie z którą posłuszeństwo Bogu stoi ponad tymczasowymi zarządzeniami ziemskich władz. Sprawa pokazuje, że ochrona miejsc modlitwy wymaga stałej czujności. Wspólnoty wierne Ewangelii często muszą przypominać władzom o granicach ich uprawnień.

W Polsce podobne problemy pojawiają się, gdy organy administracji próbują regulować działalność lokalnych wspólnot. Orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach dotyczących miejsc kultu przypomina, że ochrona konstytucyjna nie jest pustym zapisem, lecz rzeczywistą barierą przed nadużyciami. Wspólne doświadczenia uczą, że czujność wobec prób ingerowania w miejsca modlitwy pozostaje zadaniem wszystkich chrześcijan.

Tekst redagowany przez zespół JesusNews.pl, przygotowany z udziałem AI.HV
social media