Sąd w Pakistanie skazał kierowcę na dziesięć lat za udział w niszczeniu świątyń chrześcijan w Jaranwala podczas zamieszek z 2023 roku.
Sąd antyterrorystyczny w Pakistanie skazał operatora dźwigu Irfana Yousafa na dziesięć lat więzienia za udział w zamieszkach, do których doszło w sierpniu 2023 roku w Jaranwali. Zniszczono wówczas dwadzieścia sześć świątyń oraz około dziewięćdziesięciu domów należących do chrześcijan. Wyrok oparto na nagraniu i opinii biegłych, natomiast dwunastu innych oskarżonych uniewinniono z braku dowodów. Sędzia Wasim Mubarak skrytykował służby porządkowe za bierność i nakazał zatrzymanie kolejnych stu pięćdziesięciu uczestników rozruchów. Sprawa pokazuje, że oskarżenia o bluźnierstwo bywają wykorzystywane jako pretekst do przemocy wobec chrześcijańskiej mniejszości.
Geneza zamieszek i rola oskarżeń o bluźnierstwo
Zamieszki wybuchły po fałszywym oskarżeniu o bluźnierstwo dwóch chrześcijańskich braci, których później uniewinniono. Pogłoski szybko się rozprzestrzeniły i doprowadziły do ataków na domy oraz miejsca modlitwy. Chrześcijanie w Jaranwali stracili dach nad głową i świątynie, w których mogli wspólnie odprawiać nabożeństwa. Świadkowie należący do poszkodowanej społeczności byli zastraszani, a policja nie zapewniła im ochrony. Podobny mechanizm działa w wielu regionach Pakistanu, gdzie lokalne konflikty przeradzają się w przemoc na tle religijnym.
Biblia mówi wyraźnie: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,10 BW). Chrystus nie obiecywał swoim uczniom spokoju za cenę milczenia. Apostoł Paweł dodaje: „Także i wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, doznają prześladowania” (2 Tm 3,12 BW). Słowa te nie zachęcają do buntu, lecz opisują stałą prawidłowość w życiu Kościoła.
Wyrok i postawa wymiaru sprawiedliwości
Sędzia oparł rozstrzygnięcie na nagraniu wykonanym przez Wajida Mukhtara oraz na opinii biegłych. Irfan Yousaf, działając na polecenie, zburzył trzy budynki sakralne, za co został pociągnięty do odpowiedzialności. Większość pozostałych uczestników zamieszek nadal przebywa na wolności. Sąd nakazał kontynuowanie śledztwa i zatrzymanie kolejnych sprawców. Orzeczenie pokazuje, że nawet pod silną presją społeczną można wydać wyrok oparty na dowodach.
Chrześcijanie w Pakistanie tworzą społeczność liczącą około czterech milionów ośmiuset tysięcy osób. Jak donosi portal chrześcijanin.pl, kraj zajmuje ósme miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań (World Watch List) za 2026 rok, opracowanym przez organizację Open Doors. Domy chrześcijan, często należących do najuboższych warstw społeczeństwa, są podpalane i niszczone, a świątynie bywają burzone przy użyciu ciężkiego sprzętu. Do podobnych napięć dochodzi regularnie po oskarżeniach o znieważenie Koranu, wykorzystywanych do rozstrzygania sporów osobistych lub majątkowych.
W Polsce nabożeństwa odbywają się w spokoju, a prawo chroni wolność wyznania. Doniesienia z Jaranwali skłaniają nas jednak do pytania, jak wspieramy tych, którzy z powodu wiary w Chrystusa tracą miejsca modlitwy. Modlitwa i konkretna pomoc materialna są naturalną odpowiedzią wspólnoty, która pamięta o braciach i siostrach w potrzebie. Zamieszki te nie są odosobnionym przypadkiem. W wielu regionach Pakistanu mniejszość chrześcijańska pada ofiarą zbiorowej przemocy, wskutek której traci miejsca kultu i poczucie bezpieczeństwa. Wyrok pokazuje, że prawo może niekiedy zadziałać, jednak setki innych sprawców nadal pozostają bezkarne. Sytuacja ta przypomina nam, że głoszenie Ewangelii często spotyka się z oporem.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












