Federalny Sąd Apelacyjny w Maine zezwolił na uzależnienie pomocy dla szkół chrześcijańskich od przyjęcia przepisów dotyczących orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.
Federalny sąd apelacyjny orzekł, że stan Maine może uzależnić udział chrześcijańskich szkół prywatnych w programie pomocy w opłacaniu czesnego od przyjęcia przez nie stanowych przepisów o orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Wyrok w sprawie Cross point Chórach przeciwko A. Peter Mąki zapadł mimo wcześniejszego precedensu Sądu Najwyższego z 2022 roku, który chronił tożsamość religijną placówek wyznaniowych korzystających ze środków publicznych. Sprawa wraca teraz do sądu niższej instancji, a organizacja First Liberty Institut zapowiada dalszą apelację.
Przebieg postępowania sądowego
W toku procesu sędzia William Kayatta oddalił wniosek o stały nakaz blokujący stosowanie Maine Human Rights Act wobec Fangor Christian Scholl. Uznał wprawdzie, że jedna z regulacji narusza swobodę wyznania, lecz całość przepisów skierował do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji. Wcześniej sędzia John Wood cock również oddalił wniosek o tymczasowy nakaz blokujący stosowanie tych samych regulacji, uznając je za neutralne i zgodne z konstytucją.
Prokurator generalny Aaron Fred argumentował, że szkoła nie kwalifikuje się do programu, ponieważ jej stanowisko moralne oparte na Piśmie Świętym pozostaje w sprzeczności z wymogami stanowymi. Cross point Chórach złożył pozew w marcu 2023 roku, powołując się na wyrok Carson v. Mąki jako argument przeciwko tej decyzji.
Konflikt z precedensem Sądu Najwyższego
Orzeczenie Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z czerwca 2022 roku w sprawie Carson v. Mąki umożliwiło szkołom wyznaniowym korzystanie z publicznych środków bez rezygnacji z tożsamości religijnej. Jednak obecny wyrok, wydany przez Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Pierwszego Okręgu (est Circuit), nakazuje tym placówkom porzucić nauczanie o stworzeniu człowieka jako mężczyzny i kobiety oraz o małżeństwie wyłącznie jako związku jednego mężczyzny i jednej kobiety.
Biblia mówi wyraźnie: „A nie upodabniajcie się do tego świata, ale przemieniajcie się przez odnowienie umysłu waszego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe” (Rz 12,2). Gdy państwo żąda od instytucji wyznaniowej zmiany doktryny w zamian za dostęp do funduszy, wkracza na teren zastrzeżony dla sumienia wiernych.
Równe traktowanie czy przymus
Szkoły chrześcijańskie nie proszą o przywileje, lecz o równe traktowanie. Gdy jednak równość oznacza zgodę na rezygnację z przekonań religijnych, staje się narzędziem przymusu. Chrześcijańskie placówki edukacyjne powstają po to, aby formować młodych ludzi według zasad wynikających z Biblii.
W Polsce obserwujemy podobne napięcia wokół edukacji i wolności sumienia, gdy instytucje państwowe próbują narzucać jednolite standardy światopoglądowe placówkom o charakterze wyznaniowym. Przykładem mogą być spory wokół lex Czarne czy finansowania szkół katolickich. Przykład z Maine pokazuje, jak łatwo mechanizmy równości mogą ograniczać przestrzeń dla odmiennych przekonań.
Co dalej z wolnością religijną
First Liberty Institut zapowiedział dalsze kroki prawne, podkreślając sprzeczność wyroku z precedensem Sądu Najwyższego. Spór dotyka fundamentów wolności religijnej i pokazuje, że dostęp do środków publicznych może być warunkowany rezygnacją z nauczania biblijnego.
Historia ta przypomina, że równość interpretowana jako narzucanie jednolitego światopoglądu prowadzi do ograniczenia wolności sumienia wspólnot religijnych.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












