Robert Sarah podczas konferencji w Brukseli krytykuje naciski Unii Europejskiej na państwa afrykańskie w sprawach rodziny i życia.
Podczas wystąpienia w Brukseli kardynał Robert Sarah zwrócił uwagę na presję, jaką instytucje europejskie wywierają na państwa afrykańskie w sprawach dotyczących życia i rodziny. Przedstawił umowy międzynarodowe oraz rezolucje Parlamentu Europejskiego jako narzędzia, które pod pozorem obrony praw człowieka ograniczają suwerenność uboższych krajów i zmuszają je do przyjmowania rozwiązań sprzecznych z ich tradycją. Podkreślił, że działania te przypominają dawną kolonizację, z tą różnicą, że zamiast broni wykorzystuje się naciski finansowe i dyplomatyczne.
Wystąpienie odbyło się podczas spotkania zorganizowanego przez frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim. Sarah odniósł się bezpośrednio do porozumienia z Samoa oraz rezolucji z 2023 roku dotyczącej Ugandy. W jego ocenie dokumenty te zobowiązują państwa afrykańskie do zmiany prawa w sprawach aborcji i relacji między mężczyzną a kobietą, mimo że konstytucje Kenii i Ugandy wyraźnie chronią życie od poczęcia.
Sarah zauważył, że zewnętrzne naciski osłabiają te gwarancje i skłaniają rządy do rezygnacji z własnych przekonań w zamian za pomoc gospodarczą. Podkreślił, że współpraca międzynarodowa powinna się opierać na poszanowaniu suwerenności innych państw oraz różnic kulturowych i światopoglądowych, a nie na narzucaniu określonych rozwiązań politycznych czy ideologicznych.
Ideologiczna kolonizacja
Sarah posłużył się pojęciem „ideologicznej kolonizacji”, która podważa naturalny porządek rodziny. Już podczas Synodu o Rodzinie w 2015 roku uznał ideologię kwestionującą różnicę płci za poważne zagrożenie dla człowieka stworzonego na obraz Boga. Wskazał, że pojęcia takie jak „zdrowie reprodukcyjne” czy „prawa LGBT” są narzucane w zamian za wsparcie finansowe.
Społeczeństwa afrykańskie, mimo trudności gospodarczych, zachowały silne więzi rodzinne i szacunek dla życia. Według kardynała narzucanie im nowych definicji prowadzi do zamętu w prawie, edukacji i kulturze. Wezwał Parlament Europejski do precyzyjnego definiowania używanych pojęć, aby dialog z państwami afrykańskimi mógł się odbywać bez ideologicznej dominacji.
Biblijne podstawy godności człowieka
W Księdze Rodzaju czytamy: „I stworzył Bóg człowieka na obraz swój, na obraz Boży go stworzył; jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich” (Rdz 1,27). Werset ten wskazuje, że źródłem godności człowieka jest stworzenie go przez Boga na Jego obraz – jako mężczyznę i kobietę. Godność ta nie zależy od decyzji politycznych ani deklaracji organizacji międzynarodowych, lecz jest wpisana w ludzką naturę i wynika z Bożego aktu stworzenia.
Każda próba przedefiniowania tego porządku wpływa na sposób, w jaki prawo i kultura kształtują relacje międzyludzkie. Jest to zarazem przypomnienie, że podstawy ludzkiej tożsamości nie zależą od zmieniających się tendencji w instytucjach międzynarodowych.
W Polsce podobne dyskusje dotyczą ochrony życia i definicji rodziny, między innymi w debacie nad zmianami w prawie aborcyjnym. Podobnie jak w państwach afrykańskich, zewnętrzne naciski rodzą pytania o suwerenność narodową oraz prawo do zachowania własnych przekonań opartych na Piśmie Świętym.
Konsekwencje dla współpracy międzynarodowej
Sarah podkreślił, że prawdziwa pomoc wymaga precyzyjnego określenia używanych pojęć oraz poszanowania różnic kulturowych. Bez tego współpraca staje się formą przymusu i osłabia zaufanie między państwami. Afrykańskie konstytucje chroniące życie od poczęcia są wyrazem lokalnych wartości, które nie powinny stawać się przedmiotem politycznego handlu.
Spór ten pokazuje, jak łatwo idee mogą zostać wykorzystane jako narzędzie nacisku. Wśród burzliwych współczesnych debat głos kardynała przypomina o trwałości Bożego porządku stworzenia.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












