Porwania i zabójstwa duchownych w Górach Nuba ujawniają głębszy kryzys prześladowań chrześcijan w Sudanie.
W ostatnich tygodniach chrześcijanie w Górach Nuba ponownie padli ofiarą porwań i zabójstw. Pod koniec lipca w miejscowości Heban, w sudańskim stanie Kordofan Południowy, porwano dwóch przywódców wspólnot: Yaqoba Ibrahima Ja oraz Zakaziego Sulejmana Janę. Ja odzyskał wolność 28 lipca wraz z dwoma synami, siostrzeńcem i bratem Danielem, natomiast Jana został uwolniony 1 sierpnia. Ich uwolnienie ujawniło jednak skalę kryzysu dotykającego miejscowych chrześcijan.
Porwania przywódców wspólnot
Zaraz po uwolnieniu Yaqob Ibrahim Ja publicznie potępił walki między odłamami Ludowej Armii Wyzwolenia Sudanu–Północ (SPLA-N) i wezwał strony do zaprzestania rozlewu krwi. Zwrócił również uwagę na rolę władz Sudanu w podsycaniu napięć. Region, dotychczas częściowo omijany przez główny front wojny domowej trwającej od kwietnia 2023 roku, stał się areną nowych starć po zawarciu przez SPLA-N sojuszu z Siłami Szybkiego Wsparcia przeciwko Sudańskim Siłom Zbrojnym.
Masowe przesiedlenia mieszkańców stały się codziennością. Nadzieje na stabilizację rozwiały się po zamachu stanu z października 2021 roku, a reformy, które miały zapewnić większą wolność wyznania, zostały zahamowane. Porwania pokazały, że miejscowe wspólnoty nie mogą liczyć na skuteczną ochronę.
Zabójstwa duchownych
Przemoc nie ogranicza się do porwań. 24 lipca zamordowano Adela Idrisa Jongoola. Miesiąc wcześniej, 19 czerwca, w parafii Świętego Krzyża w Hałdzie zginęli duchowny i jego strażnik. Zbrodnie te wpisują się w długą serię ataków na przywódców wspólnot i wiernych.
W Polsce wolność wyznania jest czymś powszechnym, tymczasem w Sudanie muzułmanie stanowią 93 procent ludności, a chrześcijanie zaledwie 2,3 procent. Kraj ten zajmuje czwarte miejsce na Światowym Indeksie Prześladowań Open Doors (World Watch List) 2026 pod względem nasilenia prześladowań chrześcijan. Ataki nie wynikają wyłącznie z walki o władzę lub zasoby.
Głębsze źródła konfliktu
Utrzymująca się nienawiść ma swoje źródło w odrzuceniu prawdy objawionej w Chrystusie. Sojusze miejscowych ugrupowań z siłami znanymi z okrucieństwa nie łagodzą cierpienia, lecz je potęgują. Zamiast chronić słabszych, wciągają ich w kolejne akty przemocy i odwetu.
Podobne doniesienia skłaniają do pytania, czy okazujemy prześladowanym wystarczającą solidarność. Prawdziwe pojednanie nie rodzi się z politycznych kalkulacji, lecz z nawrócenia serc.
Wydarzenia te przypominają, że cierpienie chrześcijan w Sudanie nie jest jedynie problemem lokalnym. Stanowi świadectwo, które każe nam zastanowić się nad własnym zaangażowaniem w modlitwę i niesienie pomocy.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












