Duchowny Ezra Jin Mingri spędził 266 dni w chińskim areszcie za prowadzenie niezależnego kościoła. Jego świadectwo ukazuje siłę Pisma w obliczu prześladowań.
Duchowny Ezra Jin Mingri, założyciel pekińskiego Kościoła Syjonu, został zatrzymany 10 października 2025 roku w Beihai i przez 266 dni przetrzymywany w tamtejszym areszcie. Wraz z nim uwięziono niemal trzydziestu innych duchownych i wiernych. Władze zarzuciły mu nielegalne korzystanie z sieci oraz prowadzenie niedozwolonej działalności gospodarczej. Zarzuty te stały się pretekstem do uderzenia w jeden z największych niezależnych kościołów miejskich w Chinach. Pozbawiony możliwości jawnej modlitwy Ezra Jin czerpał siłę z Pisma Świętego, rozważając Księgę Jonasza, psalmy oraz listy apostolskie.
Aresztowanie pod pretekstem naruszenia prawa
Od 2007 roku Kościół Syjonu gromadził wiernych w mieszkaniach i wynajętych salach, odmawiając rejestracji w oficjalnych strukturach religijnych. Spotkania odbywały się bez nadzoru urzędników. Władze przez lata tolerowały tę formę działalności, aż uznały ją za zagrożenie dla ideologicznej jednolitości. Aresztowanie Ezry Jina i jego współpracowników było najpoważniejszą od wielu lat akcją wymierzoną w miejskie kościoły domowe.
Akcja nie miała na celu wyłącznie ukarania konkretnych osób. Chodziło o zastraszenie całego środowiska, które odmawia kompromisu z ateistyczną ideologią. W celi o powierzchni około dziewięćdziesięciu metrów kwadratowych duchowny przeżywał głębokie osamotnienie, a zarazem odkrywał oczyszczającą moc łaski pośród cierpienia.
Siła czerpana z Pisma Świętego
Ezra Jin rozważał historię proroka Jonasza, który także znalazł się w odosobnieniu. Czytał o burzy, pobycie we wnętrzu ryby i ostatecznym posłuszeństwie proroka. Zrozumiał, że prześladowanie nie jest karą za grzech, lecz próbą ujawniającą prawdziwość wiary.
Słowa Ps 34,20 nabrały dla niego nowego znaczenia: „Wiele utrapień spotyka sprawiedliwego, lecz Pan go ze wszystkich wybawia”. Listy Pawła i Piotra utwierdzały go w przekonaniu, że Kościół zawsze napotyka opór, gdy głosi prawdę o upadku człowieka i konieczności odkupienia przez Chrystusa.
W Polsce wierni coraz częściej zastanawiają się, jak pozostać wiernymi Ewangelii w społeczeństwie coraz bardziej obojętnym lub wrogim wobec niezależnego chrześcijańskiego świadectwa. Choć nie doświadczamy aresztowań, zmagamy się z presją kulturową i prawną, skłaniającą do ustępstw. Historia Ezry Jina przypomina, że Kościół zawsze będzie napotykał opór, gdy głosi prawdę otwarcie i bez niedomówień.
Historia chińskiego duchownego pokazuje, że prześladowanie nie niszczy wspólnoty, lecz ujawnia, na czym jest ona zbudowana. Pośród chaosu świata wciąż ktoś klęka, czyta Pismo i oczekuje ratunku od Pana.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












