Biblia ostrzega przed służeniem Mamonie; kiedy młody inżynier trwoni dochody z powodu pychy i chciwości.
Młody inżynier osiągający znaczne dochody trwoni je. Informację tę zawiera list zaniepokojonego ojca skierowany do dyrektora Crown Financial Ministries, Chucka Bentleya. Bentley podkreśla, że za takim postępowaniem stoi pycha i chciwość oraz bałwochwalczy kult pieniądza – czynniki te oddalają człowieka od Boga. Pan Jezus ostrzega w Ewangelii według Mateusza, że nikt nie może służyć dwóm panom jednocześnie: ponieważ albo jednego będzie miał za nic, a drugiego pokocha; albo do jednego przylgnie, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie (Mt 6,24).
Konflikt w sercu człowieka
Słowa Jezusa z Mt 6,24 ukazują fundamentalny wybór, przed którym staje każdy wierzący. Gdy bogactwo zaczyna rządzić decyzjami, miejsce należące Stwórców zajmuje stworzenie. Ojciec w liście dostrzega u synu przekonanie, że sukces wynika wyłącznie z własnych zdolności, a nie z darów otrzymanych od Pana.
Takie myślenie prowadzi do dalszych konsekwencji. Chciwość popycha nas do kolejnych wydatków, które nie przynoszą trwałej radości. Relacje z bliskimi oraz codzienne oddanie Bogu schodzą na drugi plan, ponieważ serce zajęte jest gromadzeniem dóbr doczesnych.
Przykład młodego inżyniera
Dwudziestosześcioletni mężczyzna, obdarzony talentem i możliwością zarabiania pieniędzy, poddaje się złudzeniu samowystarczalności. Zamiast dziękować za otrzymane dary, traktuje je jako własną zasługę. Chuck Bentley, odpowiadając na niepokój ojca inżyniera, wskazuje, że taka postawa niszczy zdolność do roztropnego życia.
W Polsce widzimy podobne zjawisko, gdy młodzi profesjonaliści po studiach szybko osiągają wyższe dochody i stają wobec tych samych pokus konsumpcji. W naszych kościołach wciąż powraca pytanie, jak zachować pokorę wobec materialnego powodzenia. Biblia pozostaje tu jedynym pewnym drogowskazem.
Biblijne lekarstwo na pychę
Zamiast pychy należy przyjąć pokorę, która uznaje, że wszelkie dobro pochodzi od Pana. Mateusz 6,20 zachęca do gromadzenia skarbów niebieskich, gdzie mól i rdza nie niszczą. Taka zmiana perspektywy porządkuje pragnienia i przywraca właściwe miejsce relacjom z Bogiem oraz z innymi ludźmi.
Chuck Bentley przypomina, że powrót do miłości Boga pozwala uporządkować wszystkie inne uczucia. Nie chodzi o rezygnację z pracy czy talentów, lecz o uznanie ich za dary, za które ponosimy odpowiedzialność. W ten sposób codzienne decyzje finansowe stają się wyrazem wiary, a nie walki o status.
Historia opisana w liście pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie jednostek. Dotyczy całej wspólnoty, która potrzebuje przypomnienia o pierwszeństwie Królestwa Bożego.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












