Najwyższy Sąd Pakistanu uniewinnił trzech mężczyzn oskarżonych o spalenie chrześcijańskiej pary w 2014 roku.
Sąd Najwyższy Pakistanu uniewinnił trzech mężczyzn oskarżonych o zamordowanie chrześcijańskiego małżeństwa w 2014 roku. Shahzad Masih i jego ciężarna żona Shama Bibi zostali żywcem spaleni w piecu cegielni po fałszywym oskarżeniu o bluźnierstwo. W lipcowym wyroku sąd uchylił orzeczone wobec oskarżonych kary śmierci, uznając zgromadzone dowody za niespójne, a zeznania świadków, będących krewnymi ofiar, za niewiarygodne. Jednocześnie odrzucił apelację władz Pendżabu, które domagały się ponownego rozpatrzenia sprawy uniewinnienia stu innych podejrzanych.
Tragedia w Kot Radha Kishan
W listopadzie 2014 roku tłum zaatakował małżeństwo w miejscowości Kot Radha Kishan, obecnie znanej jako Koran Gal. Napastnicy wtargnęli do cegielni, w której pracowali Shahzad i Shama, a następnie wrzucili ich do pieca. Kobieta była w ciąży. Małżeństwo oskarżono o rzekome znieważenie Koranu. W Pakistanie podobne zarzuty często prowadzą do zbiorowej przemocy. Miejscowe władze nie zdołały powstrzymać ataku, a jego sprawcy długo pozostawali bezkarni – dopiero po latach kilku uczestników skazano.
Sprawą zajęły się sądy niższych instancji, które skazały trzech mężczyzn na śmierć. Wyrok opierał się głównie na zeznaniach krewnych ofiar. Po latach Sąd Najwyższy uznał dowody za niewystarczające i niespójne, po czym uniewinnił skazanych. Nie zgodził się również na wznowienie postępowania wobec ponad stu innych osób, czego domagały się władze.
Pakistańskie przepisy o bluźnierstwie
Pakistańskie przepisy dotyczące bluźnierstwa sprzyjają pochopnemu formułowaniu oskarżeń, które rzadko prowadzą do sprawiedliwego procesu. Chrześcijanie, stanowiący niewielką mniejszość religijną w Pakistanie, szczególnie często padają ofiarą tych regulacji. Sama wiara chrześcijańska budzi podejrzenia w środowiskach przekonanych o wyłącznej prawdziwości islamu. Tłumy nierzadko wymierzają sprawiedliwość na własną rękę, podczas gdy organy państwowe pozostają bierne lub wręcz sprzyjają napastnikom.
Uniewinnianie osób oskarżonych o udział w takich zbrodniach może umacniać w prześladowcach poczucie bezkarności. Zamiast chronić niewinnych, system prawny staje się narzędziem ucisku. Podobne zdarzenia powtarzają się w różnych częściach kraju, a chrześcijanie padają ofiarą przemocy na tle religijnym, nie otrzymując rzeczywistej ochrony ze strony państwa. W Polsce, gdzie prawo chroni wolność wyznania, przyjmujemy takie wyroki z poczuciem więzi z tymi, którzy cierpią za Chrystusa. Biblia mówi: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebios” (Mt 5,10 BW). Pismo Święte wskazuje zarazem na konieczność dążenia do sprawiedliwości: „Uczcie się dobrze czynić, przestrzegajcie prawa, brońcie pokrzywdzonego” (Iz 1,17 BW). Pakistan nie wypełnia tego nakazu wobec swoich chrześcijańskich obywateli.
Znaczenie wyroku dla prześladowanych chrześcijan
Historia Shahzada i Shamy Bibi nie jest odosobniona. Wiele podobnych przypadków pokazuje, że pakistańskie sądy rzadko zapewniają wyznawcom Chrystusa skuteczną ochronę przed przemocą na tle religijnym. Uniewinnienie oskarżonych potwierdza, że wątpliwości są rozstrzygane na ich korzyść nawet w sprawie dotyczącej tak oczywistego okrucieństwa. Chrześcijanie w Pakistanie nadal żyją w strachu przed fałszywymi oskarżeniami.
Niech ta historia przypomina nam, że ziemska sprawiedliwość często zawodzi, lecz Boża obietnica ostatecznego sądu pozostaje niewzruszona.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












