Po majowej zmianie rządu w Bengalu Zachodnim chrześcijanie stają przed falą przemocy, obejmującą ataki na klasztory i konfiskaty Biblii.
Po majowej zmianie rządu stanowego w Bengalu Zachodnim chrześcijanie mierzą się z falą przemocy, obejmującą zorganizowane ataki na miejsca kultu i wiernych. Zaledwie kilka tygodni po przejęciu władzy przez rządzącą partię hinduską doszło do serii incydentów, w tym wtargnięcia 12 lipca 2023 r. na teren klasztoru sióstr salezjanek oraz czterech odrębnych napaści pod koniec miesiąca. Lokalne władze nie podjęły dotąd zdecydowanych działań, a wspólnoty chrześcijańskie, skupiające mniej niż jeden procent mieszkańców stanu, zgłaszają przypadki konfiskowania Biblii i niszczenia ołtarzy.
Źródła napięć po zmianie rządu
Po majowej zmianie władz stanowych lokalne grupy powiązane z radykalnymi ugrupowaniami zaczęły działać bardziej otwarcie. Względnie spokojne dotąd życie niewielkich wspólnot chrześcijańskich ustąpiło miejsca jawnej wrogości. Ataki nie są odosobnionymi zdarzeniami, lecz układają się w powtarzający się schemat: zrywanie krzyży, konfiskowanie egzemplarzy Pisma Świętego i zakłócanie nabożeństw.
Historia pokazuje, że prześladowanie mniejszości często zaczyna się od marginalizacji, a gdy władze nie reagują stanowczo, może prowadzić do przemocy. W Bengalu Zachodnim zjawisko to ujawniło się bezpośrednio po majowych zmianach politycznych. Chrześcijanie, stanowiący niewielki odsetek mieszkańców, stali się łatwym celem oskarżeń o przymusowe nawracanie, mimo braku dowodów potwierdzających te zarzuty.
Lipcowe incydenty i ich następstwa
12 lipca około sześćdziesięciu osób wtargnęło na teren klasztoru sióstr salezjanek, grożąc zburzeniem kaplicy i zastraszając zakonnice. Kilka dni wcześniej – 4 i 5 lipca – w Murshidabadzie zmuszono kobietę do wyrzeczenia się chrztu, a także skonfiskowano egzemplarze Pisma Świętego. W Suwak Gram zniszczono ołtarz kościelny. W Palbami zakłócono nabożeństwo dziękczynne, natomiast w Faridpur zaatakowano jego uczestników oraz duchownego i zabrano należące do wiernych mienie.
Duchowny Anu Ghost został aresztowany pod zarzutem rzekomego nakłaniania do zmiany wyznania. Wydarzenia te pokazują, że prześladowania przybierają zarówno formę przemocy fizycznej, jak i działań prawnych. Wspólnoty czują się osamotnione, ponieważ lokalne władze nie zapewniają im ochrony gwarantowanej przez konstytucję.
Reakcja Bengalskiej Rady Chrześcijan
Bengalska Rada Chrześcijan (Bengal Christian Council) wezwała rząd centralny i władze stanowe do natychmiastowej obrony konstytucyjnie zagwarantowanej wolności religijnej. Organizacja zapowiedziała wystąpienie na drogę sądową przeciwko osobom, które bez dowodów oskarżają chrześcijan o przymusowe nawracanie, oraz wezwała krytyków do przedstawienia faktów. Zaplanowano również marsze modlitewne w całym stanie oraz wspólne czuwanie z udziałem arcybiskupa Eliasa Franka.
Wydarzenia w Bengalu a wolność religijna
Chrześcijanie w Bengalu Zachodnim nie stanowią zagrożenia dla dominującego porządku religijnego, a mimo to ich niewielka wspólnota stała się celem systematycznych ataków. Sytuacja ta skłania do refleksji nad granicami tolerancji w pluralistycznym społeczeństwie. Gdy władze nie reagują, marginalizacja przeradza się w przemoc, która osłabia całe społeczeństwo. Wydarzenia w Bengalu przypominają, że wolność wyznania nie jest dana raz na zawsze i wymaga nieustannej troski.
Biblia mówi o potrzebie sprawiedliwości i ochrony słabszych, niezależnie od tego, jak liczną stanowią grupę. Wydarzenia w Bengalu pokazują, że zasady te pozostają aktualne również dzisiaj.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












