Były bokser Manny Pacquiao wezwał uczestników kongresu w Manili do wyznaczania konkretnych celów w pozyskiwaniu dusz i podkreślił, że Wielki Nakaz wymaga posłuszeństwa.
Manny Pacquiao, były mistrz świata w boksie i senator Filipin, przemówił podczas otwarcia Kongresu Arie Asia 2026 w Manili. Zachęcił uczestników do wyznaczania konkretnych rocznych celów związanych z pozyskiwaniem ludzi dla Królestwa Bożego. Podkreślił, że Wielki Nakaz Misyjny jest wyraźnym poleceniem, a nie sugestią, którą można jedynie rozważyć. W swoim świadectwie opowiedział, jak porzucił życie naznaczone nałogami i zaczął trwać w posłuszeństwie Słowu Bożemu oraz w modlitwie. Kongres potrwa do 31 lipca, a jego hasło „Dla radości” zaczerpnięto z Listu do Hebrajczyków. Uczestników przestrzegano przed pychą i odstępstwem.
Świadectwo przemiany
Pacquiao opowiedział o swoim życiu, w którym zewnętrzne sukcesy nie przynosiły mu wewnętrznego pokoju. Trwała zmiana nastąpiła dopiero wtedy, gdy stanowczo odwrócił się od grzechu i poddał się autorytetowi Słowa Bożego. Podkreślił, że prawdziwa przemiana nie polega jedynie na zmianie postępowania, lecz na poddaniu całego życia panowaniu Chrystusa. Uczestnicy kongresu usłyszeli, że każdy człowiek, niezależnie od swojej przeszłości, jest wezwany do posłuszeństwa.
W Mt 28,19–20 Jezus nakazuje uczniom iść do wszystkich narodów, czynić ludzi Jego uczniami, chrzcić ich oraz uczyć przestrzegania wszystkiego, co im przykazał. Pacquiao przypomniał, że słowa te nie pozostawiają miejsca na dostosowywanie przesłania do ducha czasów. Ewangelizacja jest istotną częścią życia chrześcijańskiego, a nie jedynie dodatkiem do niego.
Potrzeba konkretnych planów
Były bokser podkreślił, że modlitwa o nawrócenie innych powinna iść w parze z konkretnym działaniem. Wyznaczanie rocznych celów wymaga planowania spotkań, rozmów i rozmaitych inicjatyw służących głoszeniu Ewangelii. Człowiek nie może o własnych siłach zbliżyć się do Boga – to Duch Święty działa przez posłusznych Mu ludzi. Taka postawa wypływa ze świadomości, że prawdziwe oddanie przynosi widoczne owoce w relacjach z innymi.
Podczas kongresu przestrzegano przed pychą i brakiem pokory, które mogą prowadzić do odstępstwa. Zachęcano do takiego życia, w którym radość płynąca z posłuszeństwa przewyższa doraźne korzyści. Uczestników wezwano, by wyznaczali mierzalne cele związane z pozyskiwaniem ludzi dla Chrystusa i regularnie sprawdzali ich realizację. W Polsce chrześcijanie mierzą się z podobnym zadaniem: w obliczu postępującej sekularyzacji zastanawiają się, jak skutecznie dzielić się wiarą ze swoim otoczeniem. Wielu z nas dostrzega, że samo pragnienie ewangelizacji nie wystarcza, jeśli nie towarzyszą mu konkretne działania podejmowane w rodzinach, miejscach pracy i lokalnych wspólnotach. Historia Pacquiao pokazuje, że ani pozycja społeczna, ani przeszłość nie zwalniają nikogo z wypełniania tego nakazu. Każdy, kto wyznaje wiarę w Chrystusa, otrzymuje to samo zadanie. Posłuszeństwo przynosi owoce tam, gdzie Słowo Boże kształtuje codzienne decyzje i relacje.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












