Sprawa Yahaya Sharif-Aminu odsłania konflikt między szariatem a zasadami sprawiedliwości w Nigerii.
Yahaya Sharif-Aminu, suficki muzyk z Kano, został skazany na karę śmierci przez powieszenie po tym, jak wiosną 2020 roku udostępnił teksty swoich pieśni za pośrednictwem aplikacji do przesyłania wiadomości. Sąd szariacki wydał wyrok z pominięciem prawa oskarżonego do obrony, co natychmiast doprowadziło do podpalenia domu jego rodziny. Sprawa, mimo uchylenia pierwotnego orzeczenia przez sąd stanowy w 2021 roku, była wielokrotnie ponownie rozpatrywana na podstawie tych samych przepisów i ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego Nigerii, gdzie kolejne terminy rozpraw są systematycznie odwoływane.
Początek oskarżenia i reakcja otoczenia
Zgodnie z relacją opublikowaną na chrzescijanin.pl, oskarżenie zostało oparte wyłącznie na udostępnionych tekstach pieśni, które uznano za obrazę religii. Sąd nie umożliwił oskarżonemu pełnej obrony, co skutkowało natychmiastowym wydaniem wyroku śmierci. W odpowiedzi tłum zniszczył mienie rodziny, ukazując, jak szybko oskarżenie o bluźnierstwo może przerodzić się w akt przemocy zbiorowej.
Na północy Nigerii prawo szariatu wciąż przewiduje karę śmierci za niektóre czyny, mimo że konstytucja kraju gwarantuje swobodę wyznania. Yahaya Sharif-Aminu trwa w niepewności — kolejne odroczenia przedłużają jego oczekiwanie na decyzję sądu.
Długotrwały proces i brak terminu rozprawy
Po uchyleniu wyroku w styczniu 2021 roku sąd nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, a apelacja ten nakaz utrzymała. Sąd Najwyższy planował rozprawę najpierw na wrzesień 2025 roku, później na luty 2026, lecz oba terminy zostały odwołane. Strony złożyły uzupełnione pisma procesowe przed listopadem 2025 roku, jednak nowy termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
Taka zwłoka przedłuża cierpienie oskarżonego i ujawnia słabość instytucji państwowych w obliczu presji norm religijnych. Rezolucje Parlamentu Europejskiego z lat 2023 i 2025 oraz apele specjalnych sprawozdawców ONZ z maja 2024 roku domagały się uwolnienia Yahaya Sharif-Aminu i zniesienia kar za obrazę uczuć religijnych.
Biblijne rozumienie sprawiedliwości
Pismo Święte naucza: „Brońcie biedaka i sieroty, oddajcie sprawiedliwość nieszczęśliwemu i ubogiemu” (Ps 82,3). Prawdziwa sprawiedliwość nie polega na karaniu za wyrażenie myśli, lecz na poszanowaniu godności człowieka stworzonego na obraz Boży. Praktyki sądownicze w Kano przekształcają instytucję prawa w narzędzie rozstrzygania osobistych lub społecznych konfliktów, pod przykrywką ochrony religii.
Apostoł Paweł przypomina: „Nie mścijcie się sami, umiłowani, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu” (Rz 12,19). Chrześcijańskie świadectwo wzywa do obrony prawdy bez uciekania się do przemocy. W Polsce dyskusje dotyczą równowagi między wolnością słowa a ochroną uczuć religijnych. Modlitwa i rzecznictwo za prześladowanymi wyrażają chrześcijańską troskę o sprawiedliwość. Praworządne państwo powinno gwarantować ochronę praw bez skrajnych sankcji, choć art. 196 Kodeksu karnego nie przewiduje kar śmierci za bluźnierstwo.
Międzynarodowe wezwania do zmian
Grupa Robocza ONZ ds. Arbitralnego Pozbawienia Wolności uznała zatrzymanie za sprzeczne z prawem międzynarodowym. W kwietniu 2025 roku Sąd Wspólnoty Gospodarczej Państw Afryki Zachodniej wezwał Nigerię do uchylenia kontrowersyjnych przepisów. Specjalna sprawozdawczyni ONZ, Nazila Ghanea, po wizycie w czerwcu 2024 roku stwierdziła, że prawo obowiązujące w Kano narusza konstytucyjne gwarancje wolności.
Te głosy podkreślają, że system oparty na strachu i przymusie nie służy ochronie prawdy. Historia Yahaya Sharif-Aminu ukazuje, jak instytucje mogą odstępować od obrony praw obywateli pod naciskiem norm religijnych.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












