Trzech wyznawców zmarło w obozie porywaczy Fulani w Kadunie po porwaniu podczas nabożeństw wielkanocnych; dane CSW pokazują skalę prześladowań chrześcijan w Nigerii.
Troje spośród jedenastu cywilów uprowadzonych 20 kwietnia przez uzbrojonych bojowników Fulani zmarło w obozie w stanie Katsina. Wcześniej przetrzymywano tam 37 osób porwanych 5 kwietnia podczas nabożeństw wielkanocnych w Aniko. Wśród ofiar były matki i dzieci. Joe Samuel zmarła 28 sierpnia po urodzeniu martwego dziecka, a jej trzyletnia córka Silvia walczy o życie. Inna kobieta uciekła z trojgiem dzieci, lecz jedno z nich zmarło w drodze. Yusuf Baza i jego pięcioletni syn zmarli wskutek głodu i chorób. Czternastoletnie Faith Nefas i Rachel Were znajdują się w stanie krytycznym po wielu miesiącach, podczas których miały do picia jedynie wodę z rzeki.
Warunki przetrzymywania i żądania porywaczy
Porywacze obniżyli żądany okup do dziewięciu milionów nair oraz czterech motocykli w zamian za uwolnienie pozostałych siedmiorga zakładników. Mervyn Thomas, prezes organizacji Christian Solidarity Worldwide (CSW), wezwał władze Nigerii do zdecydowanego zintensyfikowania działań. Według organizacji w latach 2019–2025 uprowadzono w tym kraju 34 773 cywilów, w tym 15 932 chrześcijan. W stanie Katsina doszło do 42 procent wszystkich porwań wyznawców Chrystusa, a nieznane ugrupowania zbrojne oraz bojownicy Fulani odpowiadali za 92 procent ataków.
Liczby te wskazują na systematyczny charakter przemocy wobec wspólnot gromadzących się na modlitwie. Wierni porywani z kościołów w okresie świątecznym nie są przypadkowymi ofiarami. Ich cierpienie odsłania szerszy schemat ataków na mniejszości chrześcijańskie w regionach zdominowanych przez islamskich bojowników. Każda z tych historii – od matek tracących dzieci po nastolatki walczące o życie – przypomina, że prześladowanie ma konkretne twarze i imiona.
Biblijne wezwanie do wytrwania
Pan Jezus zapowiadał: „Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą, i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie!” (Mt 5,11 BW). Słowa te nie są pustą pociechą, lecz wezwaniem do trwania w prawdzie nawet za cenę życia. Wydarzenia w Nigerii przypominają, że w wielu częściach świata wyznawanie Chrystusa wciąż wiąże się z rzeczywistym zagrożeniem życia. Wspólnota wierzących na całym świecie staje wobec pytania, jak odpowiadać na takie cierpienie.
Wspólnoty wierzących – również w Polsce – coraz częściej modlą się za prześladowanych i zastanawiają się, jak wspierać ludzi cierpiących za Chrystusa. Nie chodzi bowiem o odległe statystyki, lecz o konkretne rodziny, których życie zostało na zawsze rozbite.
Co liczby mówią o skali przemocy?
Według danych Christian Solidarity Worldwide ataki na chrześcijan w stanie Kaduna stanowią znaczną część wszystkich porwań wyznawców tej religii w Nigerii. Za 92 procent ataków odpowiadają bojownicy Fulani oraz niezidentyfikowane ugrupowania zbrojne. Dane te wskazują na celowy charakter ataków na wspólnoty gromadzące się na modlitwie w tym regionie Nigerii. Każde odbywające się tam nabożeństwo wiąże się z ryzykiem, którego uczestnicy są świadomi.
Historia tych wydarzeń pozostawia ślad i skłania do pytania o cenę wierności. Pośród chaosu świata wciąż ktoś klęka do modlitwy.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej











