Sędzia federalny blokuje na Uniwersytecie Kalifornijskim przymus stosowania form językowych niezgodnych z płcią biologiczną.
Sędzia federalny Fred W. Slaughter z Los Angeles wydał 15 września tymczasowy nakaz, który zabrania Uniwersytetowi Kalifornijskiemu karania studentów za odwoływanie się do płci biologicznej. Sprawę zainicjowała organizacja Defending Education, występująca w imieniu czworga anonimowych studentów z kampusów w Los Angeles, Irvine i San Diego. Dotyczy ona wewnętrznych zasad antydyskryminacyjnych uczelni. Sąd uznał, że niektóre zapisy w sekcji najczęściej zadawanych pytań (FAQ) zmuszają członków społeczności akademickiej do wypowiadania się w sposób sprzeczny z rzeczywistością biologiczną, a tym samym naruszają pierwszą poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Nakaz pozwala uczelni reagować na rzeczywiste nadużycia, ale nie zezwala jej na przymuszanie studentów do używania imion i zaimków niezgodnych z płcią biologiczną danej osoby.
Źródło sporu i stanowisko studentów
Studenci chcą otwarcie wyrażać przekonanie, że płeć jest kategorią binarną i niezmienną, wynikającą z porządku stworzenia. Zasady uniwersytetu wymagały od nich, aby w codziennych rozmowach i dokumentach posługiwali się formami językowymi niezgodnymi z biologicznym stanem rzeczy. Sąd stwierdził, że takie wymaganie dyskryminuje określony punkt widzenia i zobowiązuje uczestników życia akademickiego do zaprzeczania faktom.
Organizacja Defending Education podkreśliła, że młodzi ludzie nie dążą do konfliktu, lecz chcą swobodnie wyrażać swoje przekonania bez groźby sankcji dyscyplinarnych. Nakaz sądowy pozwala uczelni chronić ludzi przed rzeczywistym nękaniem, a zarazem zabezpiecza wolność wypowiedzi w kwestiach dotyczących płci.
Ideologia zamiast poszukiwania prawdy
Spór ujawnia szerszy problem współczesnego szkolnictwa wyższego. Uczelnie coraz częściej wymagają od studentów i wykładowców zaprzeczania rzeczywistości biologicznej, zamiast poddawać ją rzetelnemu badaniu. Zamiast pozostawać miejscami swobodnej wymiany myśli, stają się narzędziami służącymi narzucaniu jednej interpretacji ludzkiej tożsamości.
W Polsce toczą się dyskusje na temat wytycznych Ministerstwa Edukacji i Nauki dotyczących języka inkluzywnego, a także regulaminów uczelni nakładających obowiązek stosowania określonych form językowych. Niektóre środowiska akademickie pytają, czy takie przepisy nie ograniczają możliwości odwoływania się do faktów biologicznych w pracach naukowych i rozmowach.
Biblijne spojrzenie na naturę człowieka
Biblia Warszawska przypomina: „stworzył więc Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich” (Rdz 1,27 BW). Werset ten wyraża podstawową prawdę o naturze ludzkiej, która nie jest konstrukcją społeczną ani kwestią subiektywnego odczucia.
Gdy instytucje edukacyjne wymagają od studentów zaprzeczania prawdzie, przekraczają swoje kompetencje i wkraczają w sferę sumienia kształtowanego przez Słowo Boże. Orzeczenie sądu przywraca niezbędną równowagę między wolnością słowa a próbami narzucania ideologii.
Ta historia przypomina, że instytucje akademickie nie mają władzy nad prawdą o stworzeniu.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












