Dziewięcioletni ormiański chłopiec zaatakowany gazem pieprzowym w Jerozolimie – rosnąca fala nietolerancji wobec chrześcijan w Ziemi Świętej.
Dziewięcioletni ormiański chłopiec imieniem William przeżył wstrząs po tym, jak podczas rodzinnego spaceru po Jerozolimie w święto Jom Kipur został zaatakowany gazem pieprzowym. Napastnik, dwudziestodwuletni mieszkaniec osiedla Ganie Modi’in, zażądał wyłączenia muzyki i zabronił rodzinie rozmawiać po angielsku, podkreślając przy tym swoją żydowską tożsamość. Od tamtej pory chłopiec cierpi na bezsenność i stany lękowe. Wcześniej jego rodzina padła ofiarą podobnej napaści ze strony żydowskich nastolatków. Śledztwo wszczęto dopiero po nagłośnieniu sprawy przez media, ponieważ policja początkowo zlekceważyła zgłoszenie. Incydent ten jest kolejnym przejawem narastającej nietolerancji wobec chrześcijan w Ziemi Świętej.
Przebieg napaści i jej skutki
William spacerował ulicami Starego Miasta w Jerozolimie, gdy napastnik użył wobec niego gazu pieprzowego. Rodzina zgłosiła zdarzenie, lecz służby początkowo nie podjęły zdecydowanych działań. Dopiero po interwencji mediów sprawca został zatrzymany na północy kraju. Chłopiec potrzebuje obecnie pomocy psychologicznej, a wcześniejsze napaści na jego bliskich świadczą o tym, że nie był to odosobniony przypadek agresji wobec tej rodziny.
Ormiańscy chrześcijanie, obecni w tym regionie od wieków, mówią o narastających napięciach. Coraz częściej dochodzi do blokowania procesji, plucia na duchownych i niszczenia symboli wiary. Takie akty wrogości nie ograniczają się do Izraela – podobne przypadki odnotowano w Libanie, gdzie żołnierze uszkadzali figury Chrystusa i Jego Matki.
Narastająca wrogość wobec wyznawców Chrystusa
George Derek, wysłannik izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych do spraw kontaktów z chrześcijanami, potępił przemoc i zapowiedział stanowczą reakcję na ataki wymierzone w dzieci. Podkreślił tym samym, że państwo nie może tolerować fanatyzmu religijnego, którego ofiarami padają niewinni ludzie. Ormiańscy chrześcijanie czują się coraz bardziej zagrożeni w miejscach, które również dla nich są święte.
Biblia wyraźnie mówi: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem ich jest królestwo niebieskie” (Mt 5,10). Chrystus zapowiadał, że Jego uczniowie spotkają się z wrogością świata, lecz nie nakazywał im bierności wobec zła. Przemilczanie prawdy w imię politycznej poprawności jedynie przedłuża cierpienie ofiar. Doniesienia z miejsc, w których narodziło się chrześcijaństwo, również w Polsce rodzą pytania o bezpieczeństwo chrześcijańskich mniejszości. Polskie wspólnoty chrześcijańskie modlą się za prześladowanych i starają się jednoznacznie oceniać takie wydarzenia, niezależnie od tożsamości sprawców. Historia Williama przypomina, że przemoc dotyka konkretnych osób i ich rodzin, a nie jedynie powiększa statystyki.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












