Były poseł Barry Laughton został skazany na ponad 33 lata więzienia za pomoc w seksualnym wykorzystywaniu dzieci oraz fałszywe odwoływanie się do Boga.
Były poseł stanu New Hampshire Barry Laughton został skazany w Massachusetts na karę przekraczającą trzydzieści trzy lata pozbawienia wolności za udział w seksualnym wykorzystywaniu dzieci. Sprawa, opisana przez chrześcijanin.pl, dotyczyła wymiany ponad dziesięciu tysięcy wiadomości z byłą partnerką Lindsay Groves, która pracowała jako przedszkolanka i fotografowała nagie dzieci w wieku od trzech do pięciu lat. Laughton, występujący pod zmienionym imieniem, pytał Groves, czy Bóg potępia kontakty seksualne z dziećmi, a ona utrzymywała, że takie działania spotykają się z boską aprobatą.
Przebieg przestępstwa i wyroki
Laughton przyznał się w listopadzie 2023 roku do trzech zarzutów dotyczących posiadania i rozpowszechniania materiałów przedstawiających wykorzystywanie dzieci. Groves, skazana już na dwadzieścia dwa lata więzienia, przekazywała mu zdjęcia zrobione podczas czynności higienicznych w przedszkolu Creative Minds w Tyngsborough. Oboje planowali wspólne działania naruszające fundamentalne granice ochrony najmłodszych.
Laughton już wcześniej został skazany na cztery miesiące pozbawienia wolności za oszustwa związane z kartami kredytowymi. Dwukrotnie uzyskał mandat poselski, ale rezygnował przed objęciem urzędu. W 2022 roku aresztowano go pod zarzutem nękania. Podczas odbywania kary został umieszczony w oddziale męskim zakładu karnego, chociaż urodził się jako mężczyzna.
Fałszywe odwołania do Boga
Laughton, który sam siebie określał mianem duchownego, w swojej korespondencji powoływał się na rzekomą aprobatę Boga dla czynów sprzecznych z porządkiem objawionym. Pismo Święte wyraźnie naucza: „Kto by zaś zgorszył jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, lepiej byłoby dla niego, aby zawieszono mu u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza” (Mt 18,6). Słowa te ukazują surowy sąd nad każdym, kto krzywdzi dzieci.
Apostoł Paweł ostrzega w Liście do Koryntian: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą Królestwa Bożego” (1 Kor 6,9-10). Laughton kreował się na ofiarę prześladowań, podczas gdy jego wcześniejsze wyroki za oszustwa i nękanie ujawniały długotrwały schemat zachowań sprzecznych z uczciwością.
Polski kontekst i potrzeba jasności
W Polsce również zdarzają się sytuacje, w których ludzie usprawiedliwiają zło, powołując się na Boga lub własne odczucia. Wśród polskich chrześcijan rośnie potrzeba prostego i jednoznacznego czytania Pisma Świętego – takiego, które nie pozostawia miejsca na kompromisy w kwestii ochrony dzieci. Kościół stoi przed zadaniem jasnego przekazywania nauki, że żadna ideologia ani subiektywna interpretacja nie może przesłonić biblijnego nakazu obrony najmłodszych.
Historia Laughtona ukazuje, jak fałszywe przekonania o boskiej aprobacie mogą prowadzić do głębokiego upadku moralnego. Jako wspólnota wierzących wracamy do fragmentów Pisma Świętego, które przypominają nam o konsekwencjach – zarówno doczesnych, jak i wiecznych. Sąd ludzki wydał swój wyrok, ale ostateczna sprawiedliwość należy do Boga, który nie toleruje skandalu wobec dzieci.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












