Deklaracja Niepodległości z 1776 roku odwoływała się do praw nadanych przez Stwórcę, choć jej sygnatariusze nie w pełni realizowali te zasady.
Walter Isaacson w książce wydanej w 2023 roku zwraca uwagę na jedno ze zdań amerykańskiej Deklaracji Niepodległości z 4 lipca 1776 roku. Dokument opracował Thomas Jefferson, a poprawki wprowadzili Benjamin Franklin i John Adams. Deklaracja głosi równość wszystkich ludzi, podkreśla ich niezbywalne prawa nadane przez Stwórcę i wymienia wśród nich życie, wolność oraz dążenie do szczęścia. Stanowiła radykalne odrzucenie brytyjskiego porządku opartego na dziedzicznych przywilejach, a zarazem wprowadzała zasadę, zgodnie z którą władza opiera się na zgodzie rządzonych. Zapoczątkowała również długotrwały spór o zniesienie niewolnictwa.
Powstanie dokumentu i jego kontekst
Prace nad Deklaracją Niepodległości poprzedził wniosek Richarda Henry’ego Lee z 7 czerwca 1776 roku. Komitet redakcyjny, w którego skład weszli również Robert Livingston i Roger Sherman, przygotował tekst podkreślający działanie Opatrzności. Autorzy, skłaniający się ku poglądom unitariańskim, nadali dokumentowi charakter odmienny od późniejszej rewolucji francuskiej, odwołującej się wyłącznie do ludzkiego rozumu. W Polsce podobne napięcie między tradycją biblijną a ideami oświeceniowymi można dostrzec w pracach nad Konstytucją 3 maja z 1791 roku. Równość szlachty i mieszczan oparto w niej częściowo na pojęciu godności człowieka, choć pańszczyzna pozostała nienaruszona.
Wielu sygnatariuszy dostrzegało w tych sformułowaniach echo biblijnego nauczania o stworzeniu człowieka. Mimo to czterdziestu jeden spośród sześćdziesięciu sześciu sygnatariuszy pozostawało właścicielami ludzi pozbawionych wolności. Należał do nich Jefferson, który posiadał ponad sześciuset niewolników. Dokument zapoczątkował jednak długotrwały spór o równość, a do jego słów odwoływali się później Abraham Lincoln w 1863 roku oraz Martin Luther King Jr.
Sprzeczności w życiu sygnatariuszy
Historia pokazuje, że autorzy Deklaracji Niepodległości nie realizowali w pełni zapisanych w niej zasad. Fakt, że wielu z nich posiadało niewolników, ujawnia rozdźwięk między głoszonymi ideałami a rzeczywistością, na co zwraca uwagę Bernard Bailyn. Pomimo tych ograniczeń dokument otworzył drogę do szerszej dyskusji o prawach człowieka. Podobne napięcia można dostrzec w historii Polski: Konstytucja 3 maja ograniczyła część przywilejów stanowych, lecz nie zniosła pańszczyzny. Polskie Kościoły ewangeliczne często powracają do pytania, czy równość wynika z decyzji politycznych, czy jest konsekwencją stworzenia człowieka na obraz Boga.
Ta druga podstawa pozostaje niezmienna mimo przemian ustrojowych. W dyskusji o imago Dei, czyli stworzeniu człowieka na obraz Boga, polscy chrześcijanie przypominają, że ludzka godność nie zależy ani od sprawujących władzę, ani od obowiązującego prawa. Zarówno w Ameryce w 1776 roku, jak i w Polsce po rozbiorach czy po 1945 roku odwołanie do Stwórcy dawało oparcie, gdy prawo stanowione zawodziło.
Biblijna podstawa równości
Biblia naucza, że równość ludzi nie wynika z politycznej deklaracji, lecz z faktu stworzenia. „I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich” (Rdz 1,27 BW). Prawda ta poprzedza wszelkie dokumenty i stanowi ich jedyną trwałą podstawę. Również w Polsce zasada ta pomagała chrześcijanom w czasach, gdy władze państwowe odmawiały godności określonym grupom ludzi.
W Ga 3,28 czytamy ponadto, że w Chrystusie nie ma Żyda ani Greka, niewolnika ani wolnego, mężczyzny ani kobiety. Werset ten wskazuje na równy dostęp do zbawienia, nie zaś na zniesienie naturalnych różnic ustanowionych przez Boga. Odczytywanie go jako wezwania do całkowitego przekształcenia porządku stworzenia prowadzi do sprzeczności z całościowym przesłaniem Pisma Świętego.
Autorzy Deklaracji z 1776 roku, choć nie przyjmowali pełnej nauki o Trójcy Świętej ani o grzechu pierworodnym, nawiązywali do biblijnego pojęcia Opatrzności. Odwołanie do Stwórcy pokazuje, jak silnie chrześcijańskie idee wpływały w tamtym okresie na kształtowanie pojęcia wolności. Również w polskiej tradycji przekonanie, że człowiek został stworzony na obraz Boga, stanowiło podstawę obrony jego godności nawet wtedy, gdy odmawiały jej systemy polityczne.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












