Amerykańskie dane z 2025 roku wskazują na spadek identyfikacji LGBTQ wśród nastolatków oraz powrót do postrzegania płci jako rzeczywistości zakorzenionej w naturze.
Dane za 2025 rok, opublikowane przez amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), wskazują na wyraźny spadek odsetka nastolatków określających się jako lesbijki, geje lub osoby biseksualne. Największą zmianę odnotowano wśród dziewcząt uczęszczających do dziewiątej klasy amerykańskiej szkoły, czyli mających zwykle 14–15 lat – odsetek ten zmniejszył się z 30% w 2021 roku do 17% w 2025 roku, a w przypadku identyfikacji biseksualnej – z 26% do 13%. Podobne tendencje odnotowują badacze z innych instytucji, co może świadczyć o szerszej zmianie w sposobie postrzegania własnej tożsamości przez młodych ludzi.
Dane z amerykańskich raportów
Analizy Jean Twenge z Uniwersytetu Stanowego w San Diego wskazują na mniejszy, ale nadal zauważalny spadek wśród starszych uczniów. W dwunastej klasie odsetek ten obniżył się z 18% do 16%, a w dziewiątej – z 17% do 11%. Z kolei badania Erica Kaufmanna z Manhattan Institute wykazały podobny spadek odsetka przedstawicieli pokolenia Z określających się jako osoby transpłciowe lub queer – z 6,8% w latach 2022–2023 do 3,6% w 2025 roku.
Dane te pochodzą z oficjalnych źródeł rządowych i akademickich, nie zaś z opinii publikowanych w mediach. Pokazują, że zmiany nie zachodzą równomiernie i są najbardziej widoczne w młodszych grupach wiekowych, szczególnie wśród dziewcząt, u których wcześniej obserwowano większy wpływ środowiska rówieśniczego i mediów cyfrowych.
Możliwe przyczyny obserwowanych zmian
Glenn T. Stanton z chrześcijańskiej organizacji Focus on the Family tłumaczy ten spadek przemijaniem mody kulturowej oraz zmniejszeniem roli mediów społecznościowych, które wcześniej upowszechniały określone wzorce. Terry Schilling z organizacji American Principles Project wiąże tę zmianę z ograniczeniem finansowania programów amerykańskiego Departamentu Edukacji oraz Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID). Jean Twenge zaznacza jednak, że spadek wskaźników rozpoczął się wcześniej.
Także w Polsce rodzice i nauczyciele coraz częściej wyrażają wątpliwości, gdy szkoły i media mierzą się ze skutkami wcześniejszych kampanii edukacyjnych. Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) oraz analizy Instytutu Ordo Iuris wskazują na podobne tendencje w Polsce. Rośnie świadomość, że pochopne przypisywanie młodym ludziom określonych etykiet tożsamościowych nie zawsze służy ich dobru i prawidłowemu rozwojowi.
Biblijny porządek jako punkt odniesienia
Biblia wyraźnie stwierdza: „I stworzył Bóg człowieka na obraz swój, na obraz Boga stworzył go: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27 BW). Słowa te wskazują na niezmienny porządek stworzenia, który nie podlega wpływom społecznym ani przemijającym trendom. Gdy kultura odchodzi od tego fundamentu, pojawiają się zniekształcenia, których nietrwałość z czasem staje się widoczna.
Spadek liczby takich deklaracji tożsamościowych może wskazywać, że część młodych ludzi zaczyna dostrzegać różnicę między tym, co autentyczne, a tym, co zostało ukształtowane pod wpływem czynników zewnętrznych. Nie chodzi o potępienie, lecz o powrót do rozumienia płci i seksualności jako rzeczywistości zakorzenionej w naturze, a nie wyłącznie w subiektywnych odczuciach.
Może to przypominać, że porządek ustanowiony przez Stwórcę pozostaje trwałym punktem odniesienia nawet wtedy, gdy otaczająca nas kultura ulega zmianom.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












