Reżim irański nasila represje wobec chrześcijan, aresztując ponad 130 osób i zabijając co najmniej 33 duchownych. Mimo to odnotowano 5849 nawróceń na chrześcijaństwo.
Władze Islamskiej Republiki Iranu zaostrzyły represje wobec podziemnych wspólnot chrześcijańskich. W ich wyniku zginęło co najmniej trzydziestu trzech duchownych, a ponad sto trzydzieści osób związanych z potajemnymi zgromadzeniami zostało aresztowanych. Według Hormoza Shariata z organizacji Iran Alive Ministries po styczniowych protestach władze odpowiadają za śmierć od czterdziestu do pięćdziesięciu tysięcy cywilów. Zakazano nadawania audycji religijnych, a od lipca za przestępstwo uznaje się nawet ich słuchanie. Iran zajął dziesiąte miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań 2026 (World Watch List), opracowywanym przez organizację Open Doors. Mimo represji odnotowano pięć tysięcy osiemset czterdzieści dziewięć nawróceń.
Represjom towarzyszą nowe zakazy
Władze wprowadziły surowe ograniczenia dotyczące wszelkich form publicznego i prywatnego wyznawania wiary. Audycje religijne zostały zakazane, a ich słuchanie w domach grozi odpowiedzialnością karną. Członkowie podziemnych wspólnot spotykają się potajemnie, najczęściej w domach, narażając własne życie i wolność. Każde takie zgromadzenie wymaga szczególnej ostrożności, ponieważ aparat państwowy śledzi wszelkie działania, które uzna za podejrzane.
Prześladowania nie są zjawiskiem nowym, lecz stałym elementem rządów opartych na ideologii odrzucającej Jezusa Chrystusa jako jedynego Zbawiciela. Egzekucje i aresztowania mają zastraszyć wierzących, często jednak przynoszą odwrotny skutek. Uwięzieni chrześcijanie, zamiast milczeć, dzielą się Ewangelią ze współwięźniami, dając świadectwo, że nawet kajdany nie mogą powstrzymać działania Ducha Świętego.
Mimo nacisków władz rośnie liczba nawróceń
W tym samym okresie, w którym nasiliły się represje, wspólnoty odnotowały pięć tysięcy osiemset czterdzieści dziewięć nawróceń. Hormoz Shariat z Iran Alive Ministries nazwał ten wynik błogosławieństwem. Wierzący liczą na międzynarodową presję dyplomatyczną oraz sankcje gospodarcze.
Również polscy chrześcijanie coraz częściej zadają sobie pytanie, jak dochować wierności w obliczu narastającej presji kulturowej i prawnej. W naszym kraju trwają dyskusje o granicach wolności religijnej, a doświadczenia irańskich braci i sióstr przypominają, że prześladowania nie zawsze powstrzymują szerzenie się Ewangelii. W Biblii Warszawskiej czytamy: „Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą” (2 Tm 3,12; BW).
Sankcje i reakcja społeczności międzynarodowej
24 sierpnia Stany Zjednoczone nałożyły nowe sankcje, zapowiadając „gospodarczy dzień zero” (ang. D-Day). Inflacja w Iranie osiągnęła 65,8 procent, a kobiety straciły dwieście trzydzieści trzy tysiące miejsc pracy. Od 19 marca przeprowadzono pięćdziesiąt sześć egzekucji osób oskarżonych o przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu narodowemu; dwadzieścia siedem spośród nich uczestniczyło w zamieszkach. Volker Türk i Mai Sato z Organizacji Narodów Zjednoczonych wezwali Teheran do wstrzymania wykonywania kar śmierci.
W tych okolicznościach chrześcijanie w Iranie pozostają wierni Ewangelii, choć państwo wykorzystuje wszelkie dostępne środki, by wykorzenić wiarę w Chrystusa. Uwięzieni wierzący prowadzą współwięźniów do nawrócenia, natomiast programy pomocy osobom zmagającym się z traumą pomijają ich potrzeby duchowe. Każde nawrócenie staje się świadectwem, że Słowo Boże pozostaje żywe i skuteczne niezależnie od wprowadzanych zakazów.
Historia ta przypomina, że prześladowania są nieodłączną częścią życia tych, którzy pragną żyć pobożnie.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej











