
Wenzhou w Chinach ponownie stało się miejscem aresztowań niezależnych duchownych. Władze, zamiast odwoływać się do kwestii religijnych, stosują zarzuty finansowe.
Wenzhou, nazywane chińską Jerozolimą ze względu na dużą liczbę chrześcijan, stało się miejscem kolejnych aresztowań. W piątek 5 sierpnia lokalne władze przeprowadziły nalot na niezarejestrowany Kościół Zorientowany na Cel (Purpose Driven Church), znany również jako Kościół Biaogan. Zatrzymano pastora Davida Tanga, administratora finansowego oraz pięciu współpracowników ze Szanghaju. Od tamtej pory wszyscy są przetrzymywani w izolacji, bez możliwości kontaktu z rodzinami i prawnikami. Kościół nie należy do kontrolowanego przez państwo Patriotycznego Ruchu Potrójnej Autonomii i od lat działa w ukryciu, ponieważ chińskie władze zamykają jego miejsca zgromadzeń. Represje szybko objęły kilka prowincji, a doniesienia o podobnych nalotach napływają z całego kraju.
Sprzeciw organizacji broniących praw człowieka
Mervyn Thomas, prezes chrześcijańskiej organizacji praw człowieka Christian Solidarity Worldwide, oraz Bob Fu, kierujący organizacją ChinaAid, stanowczo sprzeciwili się przetrzymywaniu zatrzymanych w izolacji. Zamiast otwarcie oskarżać ich o działalność religijną, władze stawiają im zarzuty finansowe i karne – takie jak oszustwo czy nielegalne korzystanie z sieci komputerowej. W ten sposób unikają przyznania, że rzeczywistym celem jest ograniczanie wolności wyznania. Według obu organizacji działania te są częścią szerszej strategii, która ma utrudniać normalne funkcjonowanie niezależnych wspólnot religijnych.
Wierni tego kościoła od dłuższego czasu spotykają się potajemnie, ponieważ władze zamknęły ich oficjalne miejsca zgromadzeń. Aresztowano nie tylko miejscowych członków wspólnoty, lecz także osoby przybyłe z innych miast. Zatrzymani zostali całkowicie pozbawieni kontaktu z bliskimi, co budzi obawy o ich bezpieczeństwo i stan zdrowia. Christian Solidarity Worldwide podkreśla, że podobne metody są coraz częściej stosowane wobec niezależnych wspólnot chrześcijańskich w różnych częściach kraju.
Wcześniejsze represje wobec kościołów
Wydarzenia w Wenzhou nie są odosobnione. W czerwcu ubiegłego roku burmistrz Li Ben nakazał usunąć krzyże i flagi kościoła Wayang, a w ich miejsce wywiesić chińską flagę państwową. W grudniu tego samego roku do świątyni wtargnęło ponad stu funkcjonariuszy policji, a od stycznia do maja bieżącego roku budynek kościoła został całkowicie zburzony. W latach 2014–2016 podobnymi działaniami objęto ponad tysiąc świątyń w prowincji Zhejiang, w tym zabytkowy kościół Sanjiang – z dachów i wież usuwano krzyże. Ich demontaż był dla wspólnot religijnych wyraźnym sygnałem: symbole wiary nie mogą pozostawać widoczne w przestrzeni publicznej Chin.
Władze wprowadziły również liczne ograniczenia administracyjne. Urzędnikom państwowym i osobom niepełnoletnim zakazano wstępu do kościołów, a studentom ograniczono możliwość uczestniczenia w nabożeństwach. Zamknięto szkółki niedzielne, natomiast kazania podlegają stałej kontroli. Wierni są inwigilowani, a niezależne wspólnoty traktuje się jako potencjalne zagrożenie dla jedności partii. Działania te pokazują, że reżim nie uważa żywej wiary za sprawę prywatną, lecz postrzega ją jako konkurencję dla własnej ideologii.
Także w Polsce pytania o granice wolności wyznania nie są obce – wystarczy przypomnieć okresy, w których wierni musieli spotykać się w ukryciu lub pod ścisłą kontrolą władz. Choć sytuacja jest dziś inna, wydarzenia w Wenzhou przypominają, jak łatwo rządzący mogą ograniczyć niezależne życie kościelne. Modlitwa za prześladowanych chrześcijan w Chinach i zainteresowanie ich losem wynikają z poczucia wspólnoty przekraczającej granice państwowe i kulturowe.
Biblia mówi, że do tych, którzy cierpią z powodu sprawiedliwości, należy Królestwo Niebios. Wobec takich doniesień powracamy do wersetów mówiących o wytrwałości i wierności pomimo przeciwności. Niezależne kościoły w Chinach trwają mimo wywieranej na nie presji, a ich świadectwo pokazuje, że wiary nie da się całkowicie stłumić środkami administracyjnymi.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












