Samaritan’s Purse oraz Franklin Graham niosą pomoc medyczną i duchową ofiarom trzęsienia ziemi w Wenezueli, dostarczając im wodę, leki i Biblie.
Trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,5 i 7,2, które nawiedziły Wenezuelę 24 czerwca, spowodowały rozległe zniszczenia w regionach La Guaira, Playa Grande i Caraballeda oraz pogrążyły ich mieszkańców w żałobie. Tysiące osób straciły życie, a kolejne tysiące – domy i środki do życia. Franklin Graham wraz z córką Cissie Graham Lynch przybyli na miejsce jako przedstawiciele organizacji Samaritan’s Purse, aby koordynować działania ratunkowe, obejmujące zarówno opiekę medyczną, jak i wsparcie duchowe.
Skala zniszczeń i natychmiastowa reakcja
Wstrząsy zniszczyły infrastrukturę na wybrzeżu i pozbawiły mieszkańców dostępu do wody, żywności oraz podstawowej opieki. W odpowiedzi na katastrofę organizacja skierowała 170-osobowe zespoły ratunkowe do trzech najbardziej dotkniętych miejscowości. Uruchomiła również szpital polowy z sześćdziesięcioma łóżkami i dwiema salami operacyjnymi, w którym od 30 czerwca udzielono pomocy ponad 2500 chorym i rannym.
Dostawy zrealizowano podczas 767 lotów, którymi przetransportowano ponad 295 ton materiałów pomocowych. Wśród nich znalazły się m.in. namioty, plandeki, latarki solarne, koce, zestawy higieniczne oraz Biblie w języku hiszpańskim. Pomoc trafiła do ponad dziesięciu tysięcy rodzin. Dwie stacje odsalania wody wyprodukowały już łącznie przeszło 154 tysiące litrów wody pitnej dla miejscowych społeczności, a cztery mobilne moduły medyczne umożliwiły przywrócenie podstawowej opieki zdrowotnej tam, gdzie dotychczasowe placówki przestały działać.
Posługa duchowa pośród cierpienia
Kapelani ze Stowarzyszenia Ewangelizacyjnego Billy’ego Grahama (Billy Graham Evangelistic Association) towarzyszą zarówno ratownikom, jak i mieszkańcom, niosąc im pocieszenie płynące ze Słowa Bożego. Miejscowi duchowni, mimo własnych strat, nadal służą swoim wspólnotom, pokazując, że prawdziwa posługa nie ustaje w obliczu cierpienia. Ich postawa przypomina, że wiara nie jest ucieczką od rzeczywistości, lecz daje siłę, by stawić jej czoła.
W Ps 46,2 czytamy: „Bóg jest ucieczką i siłą naszą, pomocą w utrapieniach zawsze gotową”. Słowa te nabierają szczególnej wymowy, gdy ziemia drży, a ludzkie plany obracają się w gruzy. Trzęsienie ziemi nie jest jedynie zjawiskiem geologicznym – przypomina również o kruchości świata skażonego grzechem i o potrzebie trwałej nadziei.
Nadzieja zakorzeniona w Chrystusie
Człowiek oddalony od Stwórcy często szuka ratunku w tym, co przemijające. Tymczasem jedyna trwała nadzieja płynie z wiary w Chrystusa, który pokonał grzech i śmierć. Podobną posługę prowadzą polskie zbory ewangeliczne i organizacje misyjne niosące pomoc ofiarom katastrof na całym świecie. Ich działalność pokazuje, że ewangeliczne zaangażowanie łączy troskę o ciało z troską o duszę.
W polskich wspólnotach rośnie świadomość, że pomoc materialna nabiera pełnego znaczenia, gdy towarzyszy jej Słowo Boże. Organizacje chrześcijańskie kontynuują pracę mimo trudności logistycznych i politycznych, ofiarowując potrzebującym nie tylko dary, lecz także swoją obecność i modlitwę. To właśnie takich świadectw potrzeba w świecie pełnym niepewności.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












