Kontrowersje wokół witraży Notre-Dame: Gdy polityczna pycha uderza w świętość i dziedzictwo

 Kontrowersje wokół witraży Notre-Dame: dziedzictwo czy nowoczesność?

Kontrowersje wokół witraży Notre-Dame: dziedzictwo czy nowoczesność?

Katedra Notre-Dame w Paryżu – serce Francji, symbol chrześcijańskiej Europy i świadek wieków historii wiary miała po tragicznym pożarze stać się znakiem nadziei i odbudowy. Świat patrzył z nadzieją, gdy mury świątyni ponownie podnosiły się z popiołów. Kiedy w grudniu 2024 roku katedra została otwarta, wielu wierzyło, że to moment triumfu dziedzictwa, tradycji i ciągłości kultury. Niestety, to, co miało być zwieńczeniem wysiłków, zostało zbrukane przez decyzje Emmanuela Macrona, który postanowił ingerować w to, co święte i historycznie bezcenne.

Witraże, które przetrwały ogień, czas i historię, mają zostać wyrwane z serca świątyni, mimo że nie stanowią zagrożenia i są integralną częścią dziedzictwa Notre-Dame. Dlatego ponad 330 tysięcy osób podpisało protest, a liczne gremia ds. dziedzictwa kulturowego wyraziły sprzeciw wobec tej autorytarnej ingerencji. To nie jest innowacja. To jest niszczenie.

 

Support Us

Witraże, które przetrwały pożar, są dziełem Eugène’a Viollet-le-Duca, wybitnego architekta i restauratora XIX wieku. Ich historyczna wartość jest nie do przecenienia.  Stanowią świadectwo epoki, w której katedra odzyskiwała swój blask po latach zaniedbań. Mimo to prezydent Macron, przy poparciu arcybiskupa Paryża, Laurenta Ulricha, oraz władz kościelnych, postanowił zastąpić je nowymi projektami autorstwa Claire Tabouret. Artystka pragnie ukazać wydarzenia związane z Zielonymi Świątkami, co w zamyśle ma nadać katedrze współczesny wymiar. Projekt, którego koszt szacuje się na miliony euro, ma zostać zrealizowany w nadchodzącym roku, po prezentacji w prestiżowej przestrzeni Grand Palais.

Decyzja ta spotkała się z ostrą krytyką. Petycja, zainicjowana przez redakcję czasopisma La Tribune de l’Art, zarzuca władzom arbitralność i lekceważenie zasad ochrony dziedzictwa kulturowego. Autorzy apelu podkreślają, że usunięcie ocalałych witraży, które przetrwały katastrofę, jest działaniem niezgodnym z duchem troski o historyczne zabytki. Sprzeciw wyraziła także Narodowa Komisja Dziedzictwa i Architektury, wskazując na brak konsultacji społecznych oraz naruszenie norm prawnych regulujących ochronę dóbr kultury. Z drugiej strony, Claire Tabouret broni swego zamysłu, wyrażając nadzieję, że publiczność sama oceni wartość jej dzieła. Prezydent Macron, choć od lat opowiada się za wprowadzeniem nowoczesnych akcentów do odbudowy katedry, w obliczu kontrowersji zachowuje milczenie.

Sprawa ta budzi głębsze refleksje nad tym, czym jest dziedzictwo i jak należy je chronić. Katedra Notre-Dame nie jest jedynie budowlą – to miejsce, które przez wieki było świadkiem modlitw, cierpień i triumfów ludzkiego ducha. Jej mury przemawiają językiem historii, a każdy element, nawet ten pochodzący z późniejszych epok, jak witraże Viollet-le-Duca, stanowi część tej opowieści. Czy zatem współczesna ingerencja, nawet w imię artystycznej innowacji, nie jest formą zatarcia przeszłości? Czy nie powinniśmy raczej strzec tego, co ocalało, jako znaku Bożego miłosierdzia wobec tej świętej przestrzeni?

Krytycy decyzji prezydenta Macrona wskazują na jeszcze jeden aspekt.  Brak szacunku dla wspólnoty, która od wieków czuwa nad tym miejscem. Katedra nie należy do jednej osoby czy nawet jednego pokolenia. Jest dobrem wspólnym, które powinno być chronione z myślą o przyszłych pokoleniach. Usunięcie historycznych witraży, które przetrwały pożar, może być odczytane jako gest lekceważenia wobec tych, którzy przez stulecia dbali o to miejsce. Czy nie jest to także znakiem szerszego zjawiska, w którym współczesne elity, zarówno polityczne, jak i kościelne, zdają się przedkładać własne ambicje nad wolę ludu Bożego?

Warto również zwrócić uwagę na kontekst kulturowy. Katedra Notre-Dame od zawsze była miejscem, w którym sztuka służyła chwale Bożej. Witraże, rzeźby i malowidła opowiadały historie biblijne, ucząc wiernych tajemnic wiary.

Czy nowe projekty, choć niewątpliwie ambitne, będą w stanie sprostać temu zadaniu?

Czy nie istnieje ryzyko, że zamiast prowadzić ku kontemplacji, staną się jedynie wyrazem indywidualnej wizji artystki, oderwanej od duchowego dziedzictwa tego miejsca?

Debata wokół witraży w katedrze Notre-Dame jest czymś więcej niż sporem o estetykę czy prawo. To dyskusja o tym, jak rozumiemy naszą przeszłość i jak chcemy kształtować przyszłość. Czy mamy prawo zmieniać to, co przez wieki było świadectwem wiary i kultury, tylko po to, by zaspokoić współczesne ambicje? Czy nie jest naszym obowiązkiem strzec dziedzictwa, które otrzymaliśmy, z pokorą i wdzięcznością, zamiast narzucać własne wizje, które mogą okazać się ulotne?

social media
JESUSNEWS
JESUSNEWS
Artykuły: 555