Sąd federalny skazał mężczyznę na ponad pięć lat więzienia za groźby bombowe wobec katedry i instytucji państwowych.
5 października 2025 roku sąd federalny w Waszyngtonie skazał Louisa Gęsiego z New Jersey na pięć lat i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności oraz trzy lata nadzoru po odbyciu kary. Mężczyzna przyznał się do umieszczenia ponad stu sprawnych ładunków wybuchowych przed katedrą św. Mateusza Apostoła oraz do szantażowania kilku instytucji państwowych. Żądał setek tysięcy dolarów, lotu do Japonii oraz wyłączenia Arizony z terytorium Stanów Zjednoczonych.
Przebieg zdarzenia i postawione zarzuty
Gęsi groził zdetonowaniem materiałów wybuchowych przed Białym Domem, Pomnikiem Waszyngtona, Kapitolem oraz gmachem Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Znalezione przy nim dokumenty świadczyły o wyraźnej nienawiści do Kościoła, Żydów, organów ścigania i Sądu Najwyższego. Wyrok zapadł na podstawie federalnej ustawy Hobbsa, dotyczącej między innymi wymuszeń, oraz przepisów o nielegalnym posiadaniu urządzenia wybuchowego.
Przy wymierzaniu kary uwzględniono stan zdrowia psychicznego skazanego, nie zwolniło go to jednak z odpowiedzialności za czyny, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla ludzkiego życia. Sąd uznał, że jego działania naruszyły spokój publiczny i porządek prawny.
Motywy i stosunek do miejsc kultu
Atak na miejsce, w którym wzywa się imienia Chrystusa, godzi w samą istotę wolności religijnej. Niezależnie od tradycji, do której należy dany kościół, kierowane przeciwko niemu groźby naruszają prawo wspólnoty do spokojnego odprawiania nabożeństw. Biblia mówi jasno: „Nie czyńcie krzywdy nikomu” (Łk 3,14 BW). Nie jest to jedynie zalecenie etyczne, lecz nakaz chroniący porządek ustanowiony przez Stwórcę.
Wyrażona w pismach skazanego nienawiść do Żydów sprzeciwia się również świadectwu Pisma, według którego zbawienie przyszło przez naród wybrany (J 4,22 BW). Współczesna kultura często bagatelizuje takie postawy, uznając je za prywatne poglądy, jednak odrzucenie Bożego porządku prowadzi do chaosu i samozniszczenia. Także w Polsce dochodzi do aktów wandalizmu wymierzonych w kościoły i synagogi, dlatego wspólnoty zachowują większą czujność i podejmują działania służące ochronie miejsc, w których gromadzą się wierni.
Przypadek z Waszyngtonu pokazuje, że nienawiść do konkretnych grup wyznaniowych może przerodzić się w rzeczywiste zagrożenie. Dlatego warto powracać do prostego biblijnego nakazu poszanowania życia i godności każdego człowieka.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












