Kanonik J. John na wystawie CRE apeluje o powrót do ewangelizacji jako rdzenia życia Kościoła, opierając się na badaniach Philo Trust.
Wobec coraz mniejszego zaangażowania chrześcijan w dzielenie się wiarą kanonik J. John podczas targów CRE podkreślił potrzebę powrotu do podstawowej misji Kościoła. Z badań Philo Trust wynika, że w ciągu minionej dekady zaledwie 36 na 1000 wspólnot ewangelikalnych regularnie szkoliło wiernych w składaniu świadectwa. Liczba ta wskazuje nie na brak odpowiednich środków, lecz na zanik świadomości, że ewangelizacja stanowi istotę życia Kościoła, a nie jedynie dodatek do jego działalności.
Skala problemu w świetle danych
Dane zebrane przez Philo Trust pokazują, że większość wspólnot skupia się na działalności wewnętrznej. Rzadko organizuje się systematyczne kursy przygotowujące do rozmów o wierze, przez co chrześcijanie są mniej obecni ze swoim świadectwem w codziennym otoczeniu. Wspólnoty często koncentrują się na podtrzymywaniu istniejących struktur, zamiast szukać nowych sposobów docierania do osób spoza własnego kręgu.
Sytuacja ta rodzi pytanie o właściwy podział sił i środków. Modlitwa i troska o wiernych pozostają niezbędne, lecz bez głoszenia Ewangelii Kościół traci żywotność. J. John wskazał, że odpowiednie zaangażowanie w każdy z tych trzech obszarów pozwala wspólnocie zachować duchową dynamikę.
Biblijny nakaz podstawą działania
Pismo Święte jasno określa zadanie Kościoła. W Ewangelii Mateusza (Mt 28,19–20) zapisano słowa Chrystusa: „Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem”. Nakaz ten nie pozwala oddzielać życia wewnętrznego wspólnoty od jej świadectwa wobec świata.
Apostoł Paweł w Drugim Liście do Tymoteusza (2 Tm 4,2) zachęca: „Głoś Słowo, bądź gotowy w każdym czasie, dogodnym i niedogodnym”. Wersety te pokazują, że ewangelizacja nie jest opcjonalnym dodatkiem, lecz stałym powołaniem, niezależnym od uwarunkowań kulturowych.
Przygotowanie uczniów do zakładania nowych wspólnot
Phil Stoker z organizacji REACH zwrócił uwagę na potrzebę przygotowywania wiernych do zakładania mikrokościołów. Podkreślił, że wśród przedstawicieli młodszego pokolenia, wychowanych w kulturze materialistycznej, rośnie duchowe pragnienie i potrzeba odnalezienia sensu wykraczającego poza konsumpcję. Zadaniem osób bardziej dojrzałych w wierze jest przedstawianie niezmiennej prawdy Ewangelii w sposób osobisty i przystępny.
J. John zaproponował organizowanie corocznych kursów, które uczyłyby nie tylko metod ewangelizacji, lecz przede wszystkim otwartości na innych. Takie podejście pomaga wspólnotom wyjść poza własne mury oraz docierać na obrzeża i do ludzi, którzy jeszcze nie usłyszeli przesłania Ewangelii.
Podobne zjawisko obserwujemy w Polsce – wiele lokalnych Kościołów koncentruje się na podtrzymywaniu dotychczasowych tradycji, zamiast aktywnie wychodzić do ludzi. Obserwacje duszpasterzy oraz doświadczenia wielu wspólnot wskazują, że coraz mniej osób regularnie dzieli się wiarą. Skłania to do refleksji nad sposobami odnowienia chrześcijańskiego świadectwa.
Ryzyko zamknięcia się we własnym kręgu
Jeśli Kościół nie zwróci się świadomie ku ludziom z zewnątrz, może przekształcić się w zamknięte stowarzyszenie, dbające wyłącznie o własne zwyczaje. Chrystus posyłał uczniów nie do bezpiecznych środowisk, lecz na drogi i rozdroża, gdzie spotykali ludzi o różnorodnych potrzebach. Wezwanie to pozostaje aktualne niezależnie od przemian kulturowych.
Historia pokazuje, że wspólnoty zaniedbujące ewangelizację stopniowo tracą wpływ na otaczające je społeczeństwo. Dlatego powrót do prostego, codziennego dzielenia się wiarą jest pilnym zadaniem dla nas wszystkich.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












