Amerykański sąd apelacyjny potwierdził prawo chrześcijańskiej firmy do wymagania od franczyzobiorców zgodności z jej wyznaniem.
Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Piątego Okręgu wydał jednomyślne orzeczenie, które wzmacnia zasadę wolności religijnej w działalności gospodarczej. Sprawa dotyczyła sieci Christian Brothers Automotive Corporation, która od 1982 roku prowadzi warsztaty samochodowe, kierując się pragnieniem oddawania chwały Bogu poprzez uczciwą obsługę. Sąd uznał, że firma może zawierać umowy franczyzowe wyłącznie z chrześcijanami, i oddalił roszczenia kandydata wyznającego judaizm. W orzeczeniu podkreślono, że kryterium religijne nie jest tożsame z kryterium etnicznym i nie narusza praw osób spoza wspólnoty.
Geneza sporu i przebieg postępowania
Firmę założyli chrześcijanie, którzy pragnęli łączyć pracę zawodową z misją duchową. W 2020 roku jeden z kandydatów na franczyzobiorcę został wykluczony z dalszego postępowania ze względu na swoje wyznanie. Sprawa trafiła do sądu, a sędzia Stuart Kyle Duncan stwierdził, że nie ma dowodów na jakiekolwiek uprzedzenia etniczne. Wśród ponad 250 franczyzobiorców działających w 30 stanach są osoby pochodzenia żydowskiego, które przyjęły wiarę chrześcijańską.
Sąd zauważył, że decyzja przedsiębiorstwa wynika wyłącznie z dążenia do zachowania jego duchowej tożsamości. Nie chodzi o wykluczanie kogokolwiek z rynku pracy, lecz o dochowanie wierności misji wyznaczonej przez założycieli. W czasach, gdy dążenie do równego traktowania może przesłaniać znaczenie wewnętrznej spójności wspólnoty, wyrok przypomina o granicach autonomii religijnej. Również chrześcijańscy przedsiębiorcy w Polsce stają przed pytaniem, czy mogą otwarcie wymagać od partnerów biznesowych wierności podstawowym przekonaniom, aby zachować spójność misji firmy.
Biblijne uzasadnienie stanowiska firmy
Apostoł Paweł napomina: „Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi” (2 Kor 6,14 BW). Wskazuje tym samym na potrzebę duchowej jedności tam, gdzie wspólne dzieło ma służyć celom wyższym niż wyłącznie materialne. W przypadku franczyzy oznacza to, że właściciel może oczekiwać od partnerów nie tylko kompetencji zawodowych, lecz także wierności podstawowym przekonaniom, które kształtują etos firmy. Również wśród polskich chrześcijan rośnie świadomość, że działalność gospodarcza może być wyrazem wiary, o ile nie narusza praw osób spoza wspólnoty. Orzeczenie pokazuje, że sądy potrafią odróżnić kryteria religijne od dyskryminacji etnicznej, dzięki czemu firmy mogą zachować swój misyjny charakter.
Wyrok nie ustanawia nowych przywilejów, lecz potwierdza istniejące granice autonomii religijnej. Dla korzystnego rozstrzygnięcia kluczowy okazał się brak dowodów na ukryte uprzedzenia etniczne. Jest to jeden z przykładów pokazujących, że prawo może chronić integralność chrześcijańskiej misji.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












