
Były prezydent USA odebrał nagrodę od Planned Parenthood i bronił prawa do aborcji po wyroku w sprawie Dobbs, podczas gdy Biblia jednoznacznie podkreśla świętość życia od momentu poczęcia.
Były prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden otrzymał nagrodę od Planned Parenthood of Delaware, delawarskiego oddziału organizacji Planned Parenthood. Podczas uroczystej gali w Claymont wygłosił przemówienie, w którym zdecydowanie bronił prawa do aborcji mimo orzeczenia Sądu Najwyższego USA z 2022 roku, uchylającego precedens Roe v. Wade. W swoim wystąpieniu przypomniał działania podjęte po tym wyroku, w tym wydanie rozporządzenia wykonawczego, które miało chronić dostęp kobiet do świadczeń zdrowotnych oraz ułatwić im podróżowanie do stanów, w których aborcja pozostaje legalna. Komentator David Hoffman w artykule dla „The Christian Post” nazwał Bidena najbardziej proaborcyjnym prezydentem w historii, wskazując między innymi na wycofanie się z polityki Mexico City oraz inne zdecydowane działania w tej sprawie.
Przemówienie podczas gali
Podczas uroczystości były prezydent wspomniał o wieloletniej przyjaźni z Sonią Shore Sloan, która kierowała organizacją w latach 1980–1984. Przedstawił obecną sytuację jako czas zagrożenia, ale także nowych możliwości, i wzywał do wytrwałości mimo zmiany prawa. Wystąpienie odbyło się podczas dorocznej gali charytatywnej organizacji.
Podobne apele o rozszerzenie dostępu do aborcji regularnie pojawiają się w debacie publicznej. Każda decyzja o przerwaniu ciąży dotyczy jednak nie tylko ciała matki, lecz przede wszystkim niewinnej istoty ludzkiej, która nie ma możliwości obrony. Społeczeństwa, które zaczynają postrzegać poczęte dziecko jako przeszkodę, szybko tracą wrażliwość także na inne formy krzywdy.
Biblijne spojrzenie na godność życia
Biblia jednoznacznie podkreśla wartość człowieka od chwili poczęcia. „Bo Ty stworzyłeś nerki moje, ukształtowałeś mnie w łonie matki mojej. Wysławiam cię za to, że cudownie mnie stworzyłeś. Cudowne są dzieła twoje i duszę moją znasz dokładnie” (Ps 139,13–14 BW). Słowa te wykluczają interpretacje, które uzależniają godność człowieka od doraźnych celów politycznych lub społecznych.
Życie ludzkie od chwili poczęcia jest darem, dlatego decyzja o jego zachowaniu lub zakończeniu nie powinna należeć do człowieka. Zamiast chronić najsłabszych, instytucje i rządy tworzą mechanizmy ułatwiające ich eliminację, uzasadniając to dobrem jednostki lub postępem. Taka postawa odsłania głęboki problem moralny, z którym mierzą się społeczeństwa na całym świecie.
W Polsce obserwujemy podobne zjawisko: dyskusje o ochronie życia od poczęcia często zderzają się z postulatami dalszej liberalizacji przepisów. Nasze społeczeństwo staje przed zasadniczym pytaniem: czy godność człowieka zależy od decyzji politycznych, czy pozostaje niezbywalnym darem bez względu na postanowienia władz? Wspólne rozważanie Pisma Świętego pomaga zachować jasność osądu w tych złożonych kwestiach.
Skutki utraty wrażliwości
Historia uczy, że gdy życie najsłabszych staje się przedmiotem negocjacji, cierpi cała wspólnota. Mechanizmy usprawiedliwiające eliminację jednego człowieka torują drogę kolejnym kompromisom. Zamiast rozwijać kulturę troski, budujemy systemy, które ułatwiają pozbywanie się problemów.
Wobec takich tendencji powracamy do podstawowego pytania o to, kim jest człowiek według Pisma Świętego. Każde dziecko w łonie matki otrzymuje od Boga tę samą godność, którą cieszymy się po narodzeniu. Prawda ta powinna kształtować nasze stanowisko we wszelkich debatach o życiu i śmierci.
Niech będzie to przypomnieniem, że życie ludzkie pozostaje darem niezależnym od decyzji politycznych.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












