Duchowny episkopalny w Nowym Jorku przedstawił Chrystusa jako postać transpłciową, opierając się na reinterpretacji wcielenia i zmartwychwstania.
W nowojorskiej katedrze episkopalnej św. Jana Ewangelisty duchowny episkopalny wygłosił kazanie, w którym przedstawił Boga jako istotę niebinarną, a Chrystusa jako postać transpłciową. Swoją tezę oparł na sugestii, że Maria przypisała Synowi płeć męską przy narodzeniu, natomiast po zmartwychwstaniu Jezus miał objawić naturę wykraczającą poza wszelkie kategorie płciowe. Nagranie z kazania szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych, wywołując oburzenie wśród wiernych.
Treść kazania i jego kontekst
Kaznodzieja argumentował, że męska tożsamość Jezusa wynikała z kulturowego przypisania dokonanego przez matkę. Po zmartwychwstaniu, według niego, Chrystus miał pokazać naturę przekraczającą podział na płcie. Takie odczytanie biblijnej historii zbawienia zyskuje na popularności w niektórych kręgach protestanckich w Stanach Zjednoczonych. Podobne podejście pojawiło się wcześniej w interpretacji ósmego rozdziału Dziejów Apostolskich. Pewna duchowna episkopalna opisała etiopskiego dworzanina jako postać niebinarną i nadała mu imię Simon/Simone. Tekst biblijny jednak wyraźnie mówi o eunuchu, który zachował tożsamość mężczyzny i przyjął wiarę przez chrzest.
Biblijna odpowiedź na te twierdzenia
Pismo Święte przedstawia wcielenie Syna Bożego jako przyjście konkretnego mężczyzny. W Ewangelii według św. Łukasza anioł oznajmia Maryi: Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus (Łk 1,31). Słowa te wskazują na odwieczny zamysł Ojca, a nie na późniejsze przypisanie płci przez człowieka. Chrystus wypełniał wolę Ojca jako Syn Dawida i Syn Człowieczy. Jego męska natura ludzka nie była przypadkiem ani społeczną konstrukcją, lecz integralną częścią tajemnicy wcielenia. Apostoł Paweł w Liście do Rzymian ostrzega przed zastąpieniem prawdy Bożej kłamstwem i oddawaniem czci stworzeniu zamiast Stwórcy.
Autorytet Pisma wobec współczesnych reinterpretacji
Niektórzy chrześcijanie sugerują, że tradycyjne rozumienie tożsamości Jezusa wymaga korekty w świetle nowych nurtów myślowych — jednak Pismo nie pozostawia tu miejsca na spekulacje. Wspólnota wiernych w naszym kraju stoi przed wyzwaniem zachowania wierności tekstowi Pisma, jednocześnie okazując szacunek osobom zmagającym się z pytaniami o tożsamość. Historia z Nowego Jorku przypomina, że próby narzucania ideologicznych ram na objawienie biblijne spotykają się z szybką reakcją czytelników Pisma. Biblia konsekwentnie ukazuje Jezusa jako mężczyznę, który przyszedł w konkretnym czasie i miejscu, aby wypełnić obietnice dane Izraelowi. Podobne tendencje obserwujemy również w Polsce, gdy współczesne kategorie kulturowe zaczynają wpływać na sposób czytania biblijnych tekstów.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












