Były burmistrz Sadad Suleiman Khalil od półtora roku przebywa w niewoli syryjskiego rządu przejściowego bez zarzutów i dostępu do adwokata.
Sulejman Khalil, były burmistrz Sadad – starożytnego chrześcijańskiego miasta w Syrii – został zatrzymany w lutym 2025 roku przez syryjski rząd przejściowy i od ponad półtora roku pozostaje w niewoli bez przedstawienia jakichkolwiek zarzutów. Mężczyzna, który w 2015 roku pomógł wyzwolić miasto spod kontroli bojowników Państwa Islamskiego, nie ma dostępu do adwokata ani opieki medycznej. Przebywa w przepełnionej celi bez łóżek, w brudzie i wilgoci, a także otrzymuje zbyt mało pożywienia. Ponadto podczas ramadanu w dwóch kolejnych latach był zmuszany do zachowywania szesnastogodzinnego postu.
Zatrzymanie Sulejmana Khalila i reakcja rodziny
Sulejman Khalil pełnił funkcję burmistrza Sadad w latach 2012–2016 i zasłynął skutecznym oporem wobec Państwa Islamskiego. Po upadku reżimu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku nowy rząd przejściowy zatrzymał go bez podania przyczyny. Jego córka, Natalie Khalil, współpracuje z organizacjami In Defense of Christians oraz Christian Solidarity International, zabiegając o uwolnienie ojca. Podkreśla, że w obliczu obecnych trudności jeszcze bardziej umocniła się jej wiara w Boga, który wcześniej ocalił go przed islamistami.
W maju 2025 roku Natalie udało się spotkać z ojcem podczas pięciominutowej wizyty. Zmuszono ją wówczas do zdjęcia krzyżyka i założenia hidżabu. Od tamtej pory ich kontakt ogranicza się do krótkich wiadomości przemycanych w odzieży. Rodzina uważa, że warunki, w których przebywa Sulejman Khalil, rażąco naruszają podstawowe prawa człowieka i wolność wyznania.
Gwałtowny spadek liczby chrześcijan w Syrii
Liczba chrześcijan w Syrii zmniejszyła się z dwóch milionów w 2011 roku, gdy stanowili 10 procent ludności kraju, do niespełna 150 tysięcy obecnie, czyli poniżej jednego procenta populacji. Na całym Bliskim Wschodzie ich udział wśród mieszkańców spadł z 20 procent na początku XX wieku do zaledwie jednego procenta obecnie. Organizacje wspierające prześladowanych chrześcijan wiążą ten dramatyczny spadek z bezkarnością, która nasiliła się po przejęciu władzy przez siły islamskie. Polskie organizacje pomocowe, takie jak Pomoc Kościołowi w Potrzebie, regularnie wspierają pozostałe w regionie wspólnoty oraz apelują o konkretną pomoc materialną i modlitwę za tych, którzy mimo narastającej presji wciąż trwają w wierze.
Międzynarodowe apele o uwolnienie
Działacze Joel Veldkamp, Nadine Maenza i Sam Brownback wystosowali list do Toma Barracka, specjalnego wysłannika Stanów Zjednoczonych do spraw Syrii. Barrack potwierdził, że zna sprawę, lecz nie podjął konkretnych działań. Planowane jest spotkanie z przedstawicielami amerykańskiego Departamentu Stanu, a do apelu przyłączył się kongresmen Ryan Mackenzie. Natalie Khalil skierowała również osobisty list do prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa z prośbą o interwencję. Podobne apele trafiają do instytucji europejskich oraz polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W Polsce Pomoc Kościołowi w Potrzebie od lat organizuje zbiórki i kampanie informacyjne na rzecz więźniów sumienia na Bliskim Wschodzie, a polskie wspólnoty otaczają modlitwą rodziny dotknięte prześladowaniami i udzielają im pomocy materialnej. Historia ta pokazuje, że obrona wolności wyznania wymaga wytrwałości oraz konkretnych działań na arenie międzynarodowej. Pośród chaosu wywołanego przemianami politycznymi w Syrii wciąż ktoś klęka i prosi o sprawiedliwość dla uwięzionych braci i sióstr.
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












