Apostoł Paweł w Liście do Koryntian pisał: „Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, który pociesza nas we wszelkim utrapieniu naszym, abyśmy tych, którzy są w jakimkolwiek utrapieniu, pocieszać mogli taką pociechą, jaką nas samych Bóg pociesza” (2 Kor 1:3-4 BW). Te słowa przypominają, że cierpienie nie jest obce tym, którzy idą za Chrystusem, ale także wzywają nas do solidarności i modlitwy za tych, którzy znoszą prześladowania.
Korea Północna – epicentrum ucisku
Na czele listy krajów, gdzie chrześcijanie doświadczają największego ucisku, od lat niezmiennie znajduje się Korea Północna. Reżim totalitarny, który wymaga absolutnego posłuszeństwa wobec przywódcy, traktuje wiarę w Boga jako zagrożenie dla swojej ideologii. Posiadanie Biblii, modlitwa czy udział w tajnych nabożeństwach mogą skutkować więzieniem, torturami, a nawet śmiercią. Szacuje się, że dziesiątki tysięcy chrześcijan są przetrzymywani w obozach pracy, gdzie warunki życia urągają wszelkim ludzkim standardom. W Korei Północnej wiara jest aktem niezwykłej odwagi, a jednak wielu wierzących trwa przy Chrystusie, mimo grożącego im niebezpieczeństwa.
Nie sposób przejść obojętnie wobec takich świadectw. Są one przypomnieniem, że wolność wyznania, którą wielu z nas uważa za oczywistość, dla innych pozostaje jedynie marzeniem. Jako wspólnota wierzących jesteśmy wezwani, by nie tylko modlić się za naszych braci i siostry w takich miejscach, ale także działać, by ich głos został usłyszany. Czyż nie jest naszym obowiązkiem stanąć w obronie tych, którzy cierpią za imię Chrystusa?
Nigeria – kraina krwi i łez
Równie tragiczna sytuacja panuje w Nigerii, gdzie chrześcijanie zmagają się z przemocą ze strony ekstremistycznych grup islamskich, takich jak Boko Haram. Ataki na wioski, kościoły i szkoły są codziennością w wielu regionach tego kraju. Tysiące wiernych straciło życie, a jeszcze więcej musiało opuścić swoje domy, uciekając przed prześladowcami. W Nigerii wiara staje się często wyborem między życiem, a śmiercią. Historie porwanych dzieci, mordowanych pastorów i spalanych miejsc kultu są wstrząsającym świadectwem tego, jak daleko może posunąć się nienawiść wobec tych, którzy wyznają Ewangelię.
W obliczu takich wydarzeń warto przywołać słowa z Listu do Rzymian: „Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz?” (Rz 8:35 BW). Te słowa są nie tylko pociechą, ale i przypomnieniem, że nawet w najczarniejszej godzinie Chrystus pozostaje z tymi, którzy w Niego wierzą. Jako wspólnota mamy jednak zadanie, by nie pozostawać biernymi wobec cierpienia innych. Czy możemy zamknąć oczy na los tych, którzy płacą najwyższą cenę za swoją wierność?
Globalny obraz prześladowań
Zestawienie World Watch List obejmuje nie tylko Koreę Północną i Nigerię, ale także wiele innych krajów, takich jak Afganistan, Somalia czy Irak, gdzie chrześcijanie żyją w ciągłym zagrożeniu. W niektórych miejscach prześladowania przybierają formę otwartej przemocy, w innych są bardziej subtelne, lecz równie dotkliwe, jak dyskryminacja w dostępie do pracy, edukacji czy podstawowych praw. Skala problemu jest ogromna, a dane liczbowe nie oddają w pełni ludzkiego cierpienia, które kryje się za każdym przypadkiem. Każdy z tych ludzi to czyjś brat, siostra, rodzic czy dziecko każdy z nich jest częścią Ciała Chrystusowego, o które winniśmy się troszczyć.
Nie można zapominać, że prześladowania chrześcijan to nie tylko problem odległych krajów. W wielu miejscach na świecie, nawet tam, gdzie formalnie panuje wolność religijna, wierzący spotykają się z wrogością, szyderstwem czy marginalizacją. Czyż nie jest to znak, że walka o duszę współczesnego świata wciąż trwa? Jako ci, którzy otrzymali dar wiary, mamy obowiązek nie tylko strzec jej w naszych sercach, ale także świadczyć o niej wobec innych, nawet jeśli oznacza to pójście pod prąd.
Wezwanie do działania i modlitwy
Refleksja nad losem prześladowanych chrześcijan nie może pozostać jedynie akademicką dyskusją. To wezwanie do konkretnych czynów, do modlitwy, wsparcia organizacji takich jak Open Doors, które niosą pomoc potrzebującym, oraz do uświadamiania innym, jak wielkim darem jest wolność wyznania.
Warto również pamiętać o duchowym wymiarze tej walki. Modlitwa jest potężną bronią, która przekracza granice i dociera tam, gdzie ludzkie siły zawodzą. Niech nasze serca i usta wznoszą błagania za tymi, którzy znoszą cierpienie dla imienia Chrystusa. Niech przypomnienie o ich losie skłoni nas do głębszej wdzięczności za dar wiary i wolności, które tak często bierzemy za oczywiste.
Głos prawdy w świecie milczenia
W świecie, który często odwraca wzrok od cierpienia innych, obowiązkiem wierzących jest mówić prawdę i stawać w obronie sprawiedliwości. Nie możemy pozwolić, by los naszych braci i sióstr w wierze został zapomniany. Zestawienie World Watch List to nie tylko lista krajów – to lista ludzkich dramatów, które wołają o naszą uwagę i działanie. Niech słowa Apostoła Pawła będą dla nas inspiracją: „Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się przekazanej nauki, której nauczono was czy to przez mowę, czy przez list nasz” (2 Tes 2:15 BW). Trwajmy niewzruszenie w modlitwie i działaniu, by ci, którzy cierpią nie czuli się opuszczeni.
Niech ta refleksja nad losem prześladowanych chrześcijan stanie się dla nas wszystkich przypomnieniem, że wiara wymaga odwagi, a miłość do bliźniego czynów. W świecie pełnym obojętności i milczenia bądźmy tymi, którzy niosą światło nadziei. Niech nasze serca i ręce będą otwarte na potrzeby tych, którzy cierpią za imię Chrystusa, a nasze życie świadectwem niezłomnej wierności Ewangelii.
O prześladowaniu ewangelików:

Kronika miasta Boguszów-Gottesberg (Boża Góra) – kliknij, aby dowiedzieć się więcej
Kirk Peter Johanson








