W latach 2023–2025 Polacy stracili przez internetowe oszustwa ponad 1,8 miliarda złotych, z czego znaczną część wygenerowały reklamy na Facebooku i…
Według danych Revoluta aż 58% zgłoszonych oszustw pochodziło z reklam umieszczonych na platformach należących do Mety, które kierowały użytkowników na fałszywe inwestycje.
W praktyce oszuści tworzą sklepy i kampanie reklamowe z wizerunkami znanych osób, często generowanymi przez sztuczną inteligencję. Ofiary trafiają na spreparowane strony lub do fałszywych doradców, którzy nakłaniają do przelewów. Mechanizm jest prosty i powtarzalny.
Policja szacuje, że w latach 2023–2025 straty Polaków z tytułu oszustw internetowych przekroczyły 1,8 miliarda złotych. W samym Revolucie większość przypadków wiązała się z reklamami na Facebooku i Instagramie. Platformy umożliwiają szybkie uruchamianie kampanii i precyzyjne targetowanie.
Dokumenty wewnętrzne Mety, do których dotarł Reuters, wskazują, że firma czasem naliczała oszustom wyższe stawki za reklamy zamiast je usuwać. Według szacunków mogło to odpowiadać nawet za 10% rocznych przychodów koncernu z tego źródła.
Pytanie, które pozostaje, dotyczy skali zjawiska i tego, ile jeszcze przypadków nie zostało zgłoszonych. Ofiary często wstydzą się przyznać do straty, co utrudnia rzetelną ocenę rozmiaru problemu.
Wnioski
Gdy zaufanie staje się towarem, a dane użytkowników są wykorzystywane do kierowania ich ku oszustwom, cierpi nie tylko pojedynczy człowiek, ale cała wspólnota. Szczególnie narażeni są ci, którzy szukają prostych rozwiązań finansowych w trudnej sytuacji. Odpowiedzialność za ochronę przed takim wykorzystaniem spoczywa na tych, którzy kontrolują przestrzeń, w której te mechanizmy działają najsprawniej.
Źródło: Infopiguła
O prześladowaniu ewangelików:
Kronika miasta Boguszow-Gottesberg (Boża Góra) - kliknij, aby dowiedzieć się więcej












